Złodziei rowerów


Czytasz wersję archiwalną wątku "Złodziei rowerów" z forum pl.pregierz



Strona 1 z 11


Leśny Dzidek - 29 Sie 2000, 03:00

za to że mój wierny towarzysz odjechał w mrok beze mnie i wszędzie muszę
człapać na piechotę lub
poddać się terrorowi MPK.


Michał "Beaky" Dębicki - 29 Sie 2000, 03:00


za to że mój wierny towarzysz odjechał w mrok beze mnie i wszędzie muszę
człapać na piechotę lub
poddać się terrorowi MPK.



nigdy nie miałem roweru...
a i tak Ci  współczuję...
jest tutaj  grupka cyklistów... myślę, że ich to dopiero zatrzęsie...
piętnuję z Tobą...

pozdrawiam
biki


Arhie Maddas - 29 Sie 2000, 03:00


za to że mój wierny towarzysz odjechał w mrok beze mnie (cut)



Współczuję. Ja niedawno miałem włamanie do piwnicy, ale złodziej był tak
napalony na mój rower, że nie zastawszy go (bo byłem na nim w pracy) nie
ruszył nawet roweru żony.
Piotr Wadolkowski - 29 Sie 2000, 03:00


za to że mój wierny towarzysz odjechał w mrok beze mnie i wszędzie muszę
człapać na piechotę lub
poddać się terrorowi MPK.



Nigdy nie stawiaj roweru na górce wieczorem bez zaciągniętego hamulca
ręcznego. ;)

Pozdro PW



psad - 29 Sie 2000, 03:00


za to że mój wierny towarzysz odjechał w mrok beze mnie i wszędzie muszę
człapać na piechotę lub
poddać się terrorowi MPK.



Ech... Mojemu braciszkowi ukradli rowerek z balkonu. 1-sze piętro. Środek
dnia.
Ja mój rowerek będę podłączał do 220V. Będzie mi ładnie  w nocy świecił.
Bezpiecznie dotknąć będzie można tylko w gumiakach.

Na dzikim zachodzie, za kradziesz konia groził stryczek... ;)
Ja już zaczynam czyścić starego, poczciwego Colt'a... Nie będzie oprych
bezkarnie grasował po moim rancho.

Paweł


Piotr Wadolkowski - 29 Sie 2000, 03:00



| za to że mój wierny towarzysz odjechał w mrok beze mnie i wszędzie muszę
| człapać na piechotę lub
| poddać się terrorowi MPK.

Ech... Mojemu braciszkowi ukradli rowerek z balkonu. 1-sze piętro. Środek
dnia. (...)



Mojemu sąsiadowi też chcieli ukraść z 1. pietra, w dzień, ale mieli
pecha. Jeden zagadywał ludzi na przystanku obok, żeby nie patrzyli, a
drugi kradł. Sąsiad akurat wszedł do domu, kiedy koleś z rowerem
pokonywał barierkę. Koleś się wystraszył i spadł (na szczęście rowerowi
nic się nie stało), a tego drugiego złapali ludzie na przystanku. Ale
pewno wypuszczono obu za niską szkodliwość, a sąsiada ukarano za
trzymanie roweru na balkonie i kuszenie złodziei :)

Pozdro PW


Azja - 29 Sie 2000, 03:00





[...]

Ja mój rowerek będę podłączał do 220V. Będzie mi ładnie  w nocy świecił.
Bezpiecznie dotknąć będzie można tylko w gumiakach.



 Nie wolno.... bo biedny zło^H^H^H uczciwy inaczej może zostać porażony i do
końca życia będziesz mu płacił rentę albo - co gorsza - nakazem sądowym pożyczał
rower. Ale ten temat już chyba był omawiany ;)

(


psad - 29 Sie 2000, 03:00






[ciah. coś tam o kradzieży rowerku]

Mojemu sąsiadowi też chcieli ukraść z 1. pietra, w dzień, ale mieli
pecha. Jeden zagadywał ludzi na przystanku obok, żeby nie patrzyli, a
drugi kradł. Sąsiad akurat wszedł do domu, kiedy koleś z rowerem
pokonywał barierkę. Koleś się wystraszył i spadł (na szczęście rowerowi
nic się nie stało), a tego drugiego złapali ludzie na przystanku. Ale
pewno wypuszczono obu za niską szkodliwość, a sąsiada ukarano za



^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^
trzymanie roweru na balkonie i kuszenie złodziei :)



^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^




Super! Dzieki za przestrogę. Od jutra wyciągam z piwnicy worek na
ziemniaczki i kroję sobie fajowe ubranko.
Na nogi drew... e, nie, na bosaka! Jeszcze moje martensiki okażą się
obiektem kuszącym do złego uczynku i co będzie? Do więzienia za namawianie
do złego pójdę... A kiedyś to się takie kamasze "rumunami" nazywało. To mi
jeszcze parę latek za znieważanie mniejszości narodowych wlepią... o ja
biedny! ;)

A tak na serio, to chyba żartujesz z tą karą?

Paweł

PS.
Jak ja lubię narzekać! :)


Leśny Dzidek - 29 Sie 2000, 03:00

Ech... Mojemu braciszkowi ukradli rowerek z balkonu. 1-sze piętro. Środek
dnia.
Ja mój rowerek będę podłączał do 220V. Będzie mi ładnie  w nocy świecił.
Bezpiecznie dotknąć będzie można tylko w gumiakach.

Na dzikim zachodzie, za kradziesz konia groził stryczek... ;)
Ja już zaczynam czyścić starego, poczciwego Colt'a... Nie będzie oprych
bezkarnie grasował po moim rancho.



moe jaki


Piotr Wadolkowski - 29 Sie 2000, 03:00


A tak na serio, to chyba żartujesz z tą karą?



Z karą to żartuję, ale z kwalifikacją czynu raczej nie...

Pozdro PW


Leśny Dzidek - 29 Sie 2000, 03:00

Piętnuje Outlocka że mi poprzedni post z zaskoczenia i niespodziewanie
wysłał.

Na dzikim zachodzie, za kradzież konia groził stryczek... ;)
Ja już zaczynam czyścić starego, poczciwego Colt'a... Nie będzie oprych
bezkarnie grasował po moim rancho.



Ja tam bym bandytę jednego wykastrował. Łapy poucinał i inne najgorsze
rzeczy jakie przyjść mi mogą do głowy w chwili gdy zobaczę mój rower
przemykający tuż, tuż. Bandyci strzeżcie się mam dobry wzrok i męki wam
zadam okrutne.....
A tak przy okazji niebieski był, nowa korba STX ( jeszcze nie do końca
zerwana nalepka z ceną)


psad - 29 Sie 2000, 03:00


moe jaki



   ^^^^^^^^^^

sorki, jeszcze raz poproszę....

Paweł


Jan - 29 Sie 2000, 03:00


Piętnuje Outlocka że mi poprzedni post z zaskoczenia i niespodziewanie
wysłał.



Co jakiś czas zdarza mi się podobny
przypadek, tyle że z mojej winy, a nie
z winy Outlooka. Używam bowiem Netscape.

Radzę sobie z tym dość szybko, bo w Netscape
wystarczy wywołać "Edycja" i skasować wiadomość
używając "Anuluj wiadomość". Tak naprawdę mam polską
wersję Netscape, czyli Sylabę. Nie pamiętam,
jak w Netscape nazywa się "anuluj".

Ale uważam, że Outlook jest narzędziem tak
rozbudowanym, że na pewno ma taką możliwość.
Skorzystaj z niej, a nie będziesz się musiał
tłumaczyć.

Jan


psad - 29 Sie 2000, 03:00


Piętnuje Outlocka że mi poprzedni post z zaskoczenia i niespodziewanie
wysłał.

| Na dzikim zachodzie, za kradzież konia groził stryczek... ;)
| Ja już zaczynam czyścić starego, poczciwego Colt'a... Nie będzie oprych
| bezkarnie grasował po moim rancho.

Ja tam bym bandytę jednego wykastrował. Łapy poucinał i inne najgorsze
rzeczy jakie przyjść mi mogą do głowy w chwili gdy zobaczę mój rower
przemykający tuż, tuż. Bandyci strzeżcie się mam dobry wzrok i męki wam
zadam okrutne.....
A tak przy okazji niebieski był, nowa korba STX ( jeszcze nie do końca
zerwana nalepka z ceną)



Ostatnio przeczytałem o fajnej torturze.
Wsadza się delikwenta do dużej beczki z wodą. Do nóżek ma oczywiście
przyczepione takie ołowiane ciężarki, żeby zbytnio z tej beczułki nie
wypływał.
Rączki rzecz jasna - związane. Wody w beczce jest tyle, że osobnikowi
cierpiącemu wystaje tylko... np. czubek głowy.
Osobnik ten, może odbijać się od dna w celu zaczerpnięcia powietrza, ale (ze
względu na ciężarki) nie jest to czynność łatwa i przyjemna.
Po jakimś czasie robi się słabszy i słabszy....
Brrrr... Ludzie to mają pomysły, no nie?

A teraz pytanie za 0,5 litra piwa wybranego przez zwycięzcę konkursu:
1. Gdzie przeczytałem o w/w czynności pozbawienia życia osoby nielubianej
przez organa ścigania?
2. Kto był autorem tego tekstu?

Nagroda do odbioru w najbliższym możliwym terminie, po obustronnym
uzgodnieniu.

Prowadzący konkurs:
Paweł


psad - 29 Sie 2000, 03:00


Radzę sobie z tym dość szybko, bo w Netscape
wystarczy wywołać "Edycja" i skasować wiadomość
używając "Anuluj wiadomość". Tak naprawdę mam polską
wersję Netscape, czyli Sylabę. Nie pamiętam,
jak w Netscape nazywa się "anuluj".



To u mnie trzebaby to było zrobić naprawdę BARDZO szybko. Pisząc on-line to
paskudzctwo wysyła wszystko szast-prast, zaświeci, zagrzmi, troszkę
pobrzęczy i już...

Paweł


Leśny Dzidek - 29 Sie 2000, 03:00

Ale uważam, że Outlook jest narzędziem tak
rozbudowanym, że na pewno ma taką możliwość.
Skorzystaj z niej, a nie będziesz się musiał
tłumaczyć.

Jan



Noooo   ta jest taka opcja :-)). Może powinienem odwołać piętno ????
Z wyrazami...  Leśny


przem_j - 29 Sie 2000, 03:00

Na dzikim zachodzie, za kradziesz konia groził stryczek... ;)
Ja już zaczynam czyścić starego, poczciwego Colt'a... Nie będzie oprych
bezkarnie grasował po moim rancho.



Colta mówisz...
No niby tak - mały samochodzik, ale żwawy. Chociaż
marka Mitsubishi jakoś w Polsce mało popularna.  :)

Pozdrawiam,
Przemek


psad - 29 Sie 2000, 03:00


| Na dzikim zachodzie, za kradziesz konia groził stryczek... ;)
| Ja już zaczynam czyścić starego, poczciwego Colt'a... Nie będzie oprych
| bezkarnie grasował po moim rancho.

Colta mówisz...
No niby tak - mały samochodzik, ale żwawy. Chociaż
marka Mitsubishi jakoś w Polsce mało popularna.  :)

Pozdrawiam,
Przemek



Myślałem jeszcze nad Toyot'ą, ale nie jest sześcio strzałowa :)

Paweł


Leśny Dzidek - 29 Sie 2000, 03:00

To u mnie trzebaby to było zrobić naprawdę BARDZO szybko. Pisząc on-line
to
paskudzctwo wysyła wszystko szast-prast, zaświeci, zagrzmi, troszkę
pobrzęczy i już...

Paweł



Dokładnie tak samo było u mnie tylko bez dźwięków żadnych no może lekkie
burczenie ale to chyba nie od tego :-). Dało się jednak wycofać posta.


Radek Teklak - 29 Sie 2000, 03:00


pisze...


| Piętnuje Outlocka że mi poprzedni post z zaskoczenia i niespodziewanie
| wysłał.

[...]

A teraz pytanie za 0,5 litra piwa wybranego przez zwycięzcę konkursu:
1. Gdzie przeczytałem o w/w czynności pozbawienia życia osoby nielubianej
przez organa ścigania?



Winnetou?

2. Kto był autorem tego tekstu?



Karol May?

Strzelam zupełnie na ślepo. Zupełnie. Majaczy mi się jeszcze 'Flet z
mandragory' Łysiaka i 'Przygody Tomka Sawyera' Marka Twaina ale to wszystko
majaki. Jak znam życie będzie to jakieś silnie podchwytliwe i jeszcze silniej
zaskakujące.

Radek MWZ Peace III


psad - 29 Sie 2000, 03:00



pisze...
[...]
| A teraz pytanie za 0,5 litra piwa wybranego przez zwycięzcę konkursu:
| 1. Gdzie przeczytałem o w/w czynności pozbawienia życia osoby
nielubianej
| przez organa ścigania?

Winnetou?

| 2. Kto był autorem tego tekstu?

Karol May?

Strzelam zupełnie na ślepo. Zupełnie. Majaczy mi się jeszcze 'Flet z
mandragory' Łysiaka i 'Przygody Tomka Sawyera' Marka Twaina ale to
wszystko
majaki. Jak znam życie będzie to jakieś silnie podchwytliwe i jeszcze
silniej
zaskakujące.



 0,3 L bezalkoholowego za odwagę :)

Paweł


Radek Teklak - 29 Sie 2000, 03:00


pisze...


| pisze...
[...]



[wyciąłem wszystko, wszyściutko]

 0,3 L bezalkoholowego za odwagę :)



Dziękuję. Ale zamiast 0,3l bezalkoholowego to wolałbym 0.2l alkoholowego. OK?

Radek MWZ Peace III
one-liner - bez sygnaturki


Blender - 29 Sie 2000, 03:00

[psad]

To u mnie trzebaby to było zrobić naprawdę BARDZO szybko. Pisząc on-line to
paskudzctwo wysyła wszystko szast-prast, zaświeci, zagrzmi, troszkę
pobrzęczy i już...



Nie koniecznie, cancel posta odbywa się a serwerze, a nie w spoolu
czytnika, więc nawet jeśli był wysłany są szanse na odwołanie go. Gorzej
jeżeli już go feedy wyniosły na drugi koniec planety.


Blender - 29 Sie 2000, 03:00

[psad]

| Colta mówisz...
| No niby tak - mały samochodzik, ale żwawy. Chociaż
| marka Mitsubishi jakoś w Polsce mało popularna.  :)

| Pozdrawiam,
| Przemek

Myślałem jeszcze nad Toyot'ą, ale nie jest sześcio strzałowa :)



Kwestia odpowiedniego rozregulowania mieszanki w gaźniku i zwiększenia
kątu wyprzedzenia zapłonu trochę ponad normę. Strzela aż miło.


przem_j - 29 Sie 2000, 03:00

| Na dzikim zachodzie, za kradziesz konia groził stryczek... ;)
| Ja już zaczynam czyścić starego, poczciwego Colt'a... Nie będzie oprych
| bezkarnie grasował po moim rancho.

| Colta mówisz...
| No niby tak - mały samochodzik, ale żwawy. Chociaż
| marka Mitsubishi jakoś w Polsce mało popularna.  :)

| Pozdrawiam,
| Przemek

Myślałem jeszcze nad Toyot'ą, ale nie jest sześcio strzałowa :)



Zawsze można pojechać na błękitną Lagunę... albo w ogóle na Ibizę.
Można też pojechać do zachodniego sąsiada - wystarczy krzyknąć
do Partnera zaklęcie Berlin-go!

Jak się pojedzie gdzieś dalej, to trzeba uważać, bo może powiać Bora
albo nawet Passat. Z drugiej strony, jak jest ciepło, to nawet nie trzeba
Golfa zakładać - wystarczy zwykła koszulka Polo. A wtedy żyć nie
umierać - co wieczór Impreza, wszędzie Neony... Za pamiątkowe
zdjęcia można spory Applause zebrać - oczywiście byle nie zapomnieć
odpowiednio ustawić Focus (nie, żebym znowu był w dziedzinie
fotografii taką Alfą i Omegą - po prostu stawiam Accent na jakości
zdjęć). Jedyne, na co trzeba uważać, to alkohol - jak się za dużo wypije,
to się i Sonaty śpiewa, i nawet w zoo można wujka Leona za Kangoora
wziąć i do klatki zamknąć...

A tak w ogólę to piętnuję tych, co to głupoty wypisują, zamiast
się brać do pracy... W tak pięknych okolicznościach przyrody...

Pozdrawiam,
Przemek

PS. ...i niepowtarzalnych...


Piotr Wadolkowski - 29 Sie 2000, 03:00


[psad]

| Colta mówisz...
| No niby tak - mały samochodzik, ale żwawy. Chociaż
| marka Mitsubishi jakoś w Polsce mało popularna.  :)

| Pozdrawiam,
| Przemek

| Myślałem jeszcze nad Toyot'ą, ale nie jest sześcio strzałowa :)

Kwestia odpowiedniego rozregulowania mieszanki w gaźniku i zwiększenia
kątu wyprzedzenia zapłonu trochę ponad normę. Strzela aż miło.



Gaźniku? W Toyocie? Toż one mają ten... no... miał być Pręgierzowy Dzień
Właściwej Postawy Moralnej, ale niech tam... wtrysk, fuj! I to
wielopunktowy, sodomia i gomoria, panie...

Pozdro PW


Michał "Beaky" Dębicki - 29 Sie 2000, 03:00


(...  ciach tekst-poezja...)

A tak w ogólę to piętnuję tych, co to głupoty wypisują, zamiast
się brać do pracy... W tak pięknych okolicznościach przyrody...

Pozdrawiam,
Przemek

PS. ...i niepowtarzalnych...



... czy sugerujesz, że jeśli tak dalej pójdzie, to wszystkie
grupy, łącznie z pl.rec.ksiazki, przeniosą się na pl.misc.samochody...?
... to straszne...!!!
i będę musiał pisać o oponach zimowych i letnich...
never...

pozdrawiam
biki(...)  


Michał "Beaky" Dębicki - 29 Sie 2000, 03:00


[psad]

| To u mnie trzebaby to było zrobić naprawdę BARDZO szybko. Pisząc
| on-line to paskudzctwo wysyła wszystko szast-prast, zaświeci, zagrzmi,
| troszkę pobrzęczy i już...

Nie koniecznie, cancel posta odbywa się a serwerze, a nie w spoolu
czytnika, więc nawet jeśli był wysłany są szanse na odwołanie go. Gorzej
jeżeli już go feedy wyniosły na drugi koniec planety.



... wtedy też cancel go ściga...
ale nie wszystkie serwery chcą cancelować...
no  i szybki czytacz ... sobie go  ściągnie...
i odpowie cytując w  całości... zgroza... znam takich... :-)

pozdrawiam
biki wróg canceli jako takich
(*...*)


Kondzio - 29 Sie 2000, 03:00

za to że mój wierny towarzysz odjechał w mrok beze mnie i wszędzie muszę
człapać na piechotę lub
poddać się terrorowi MPK.



Jeżeli Cię to pocieszy to ja mam ten sam problem. Nikt mi nic niestety
(?) nie ukradł, ale też wszędzie na piechotę lub mpkiem podążam. A to z
tego banalnego powodu, że chociaż chędnie bym gdzies popedałował (na
rowerze) to takowego nie posiadam, bo i po co mi, skoro nie umiem na nim
jeździć. Próbowałem się nauczyć i na trzeźwo i pod wpływem znieczulenia
i jedyne czego dokonałem na dwóch kółkach to przebrnięcie (bo nazwanie
tego wyczynu jazdą mogłoby kogos obrazić) odległosci stąd do drzewa
czyli około 15 metrów w linii krzywej. Poza tym bolało, ale dzieci chyba
jeszcze mogę mieć. Poza tym strasznie się zmęczyłem tym balansowaniem,
bo tłumaczenie mi, że rower to nie deskorolka ani łódka na nic się nie
zdawało. Jedynym rozsądnym rozwiązaniem dla mnie mógłby być rower z
napędem na 4 koła, ale jeszcze o takim nie słyszałem a w wózku
inwalidzkim nie jest mi do twarzy. Gdyby ktos z Was może słyszał o
jakiejs alternatywie dla bicykla, to proszę pomóżcie mi.

Zdesperowany
Kondzio pierdoła


psad - 29 Sie 2000, 03:00


Dziękuję. Ale zamiast 0,3l bezalkoholowego to wolałbym 0.2l alkoholowego.
OK?



ok czwartek, godz. 20.00 Rimini. 0,5 L. Zywiec, czy co oni tam mają...

Paweł


Kondzio - 29 Sie 2000, 03:00

ok czwartek, godz. 20.00 Rimini. 0,5 L. Zywiec, czy co oni tam mają...



A inni też mogą? Nie musisz sponsorować...

Kondzio baletmistrz


przem_j - 29 Sie 2000, 03:00

... czy sugerujesz, że jeśli tak dalej pójdzie, to wszystkie
grupy, łącznie z pl.rec.ksiazki, przeniosą się na pl.misc.samochody...?
... to straszne...!!!
i będę musiał pisać o oponach zimowych i letnich...
never...

pozdrawiam
biki(...)



Ach... pl.rec.ksiazki... pl.misc.samochody... a nawet mała, biedna
pl.soc.seks (przecież nikt nie mówił o _Wieczorze_ Odnowy Moralnej) -
wszystkie one prędzej czy później wchłonięte zostaną przez
wszechmocną grupę pl.test... Ino pl.pregierz ocaleje :)

A tak swojom szosom - tyle ostatnio wazeliny na grupie, że może
warto by powołać odpowiednik w rodzaju pl.wazelina, pl.panteon
albo coś w tym rodzaju?

Pozdrawiam,
Przemek


Michał "Beaky" Dębicki - 29 Sie 2000, 03:00


Ach... pl.rec.ksiazki... pl.misc.samochody... a nawet mała, biedna
pl.soc.seks (przecież nikt nie mówił o _Wieczorze_ Odnowy Moralnej) -
wszystkie one prędzej czy później wchłonięte zostaną przez
wszechmocną grupę pl.test... Ino pl.pregierz ocaleje :)



... święte słowa.... zgodne zresztą z pobożnymi życzeniami...

A tak swojom szosom - tyle ostatnio wazeliny na grupie, że może
warto by powołać odpowiednik w rodzaju pl.wazelina, pl.panteon
albo coś w tym rodzaju?



piętnowanie i wazelina...  to  nazwy tego samego zjawiska
tyle, że o przeciwnych znakach...
wazelinując  coś piętnujemy coś przeciwnego ... i na odwrót...
to prawda, że piętnując  pracę jakiegoś banku wazelinujemy
taki bank, który zachowuje się poprawnie....  a on istnieć
może tylko potencjalnie... ale  biorąc pod uwagę teorię
rozwijających się strun... taki bank może istnieć w rzeczywistości...
chwilowo  przez nas niedostrzeganej... w przypadku banku,
ta chwila może być dosyć długa...
chodzi o wyrażanie sądów asertywnych... w założeniu grupa ta miała
być zbiorem takich izolowanych sądów  w  rodzaju...
... piętnuję pocztę, bo...
... piętnuję lamera Krzysia, bo... i tak  dalej...
stało się  jednak  tak,  że sądy te zaczęły znajdować  sobie
punkty wspólne i tworzyć nowe jakości zwane potocznie "spamem"...
w  odróżnieniu od spamu reklamowego ...
"spam" ten stał się przejawem "ducha w maszynie", który rozpoczął
samodzielny byt... podobny do bytu rozkojarzonego schizofrenika...
nie próbuj załatwić czegoś konkretnego na  pręgierzu...
sprawy takie załatwia  ów duch wtedy, gdy ma na to ochotę...
poza  tym  zajmuje  się załatwianiem spraw o które nikt go wprost
nie prosił... i  to  w sposób, który wprawia w osłupienie...
mam hipotezę  na ten temat... duch pręgierza walczy o przetrwanie...
i  żyje z pręgierzanami  w dziwnym układzie... coś między symbiozą
a skrajnym uzależnieniem... ma  własny układ  immunologiczny...
który ... ale  dosyć tych bzdur...
wystarczy powiedzieć  na razie, że pręgierz ma swój charakter...
... i nie objawia  się on stronieniem  od kobiet... bynajmniej...

pozdrawiam

... i wcale tak nie myślę...
(...)    


przem_j - 29 Sie 2000, 03:00

mam hipotezę  na ten temat... duch pręgierza walczy o przetrwanie...
i  żyje z pręgierzanami  w dziwnym układzie... coś między symbiozą
a skrajnym uzależnieniem... ma  własny układ  immunologiczny...
który ... ale  dosyć tych bzdur...



...który podłącza się do układu nerwowego pręgierzan i powoduje
dziwne uczucie ssania w żołądku, gdy tylko nie zagląda się na grupę
od więcej niż trzech godzin... Znam to od jakiegoś czasu - dziwne
uczucie.

wystarczy powiedzieć  na razie, że pręgierz ma swój charakter...
... i nie objawia  się on stronieniem  od kobiet... bynajmniej...



Żonatemu i tak nie wypada NIE stronić - przynajmniej od obcych
kobiet. Teraz to nawet jadąc trasą trzeba mieć oczy przed
siebie wlepione - a nuż zaczepi się wzrokiem o jakąś "w paszczu 50"
i żona podejrzenia poweźmie... Ale to tak off-topic :)

Pozdrawiam,
Przemek


Michał "Beaky" Dębicki - 29 Sie 2000, 03:00


(ciach jakieś przesłanie którego i tak nie rozumiem...
 tak to działa i już...)

| wystarczy powiedzieć  na razie, że pręgierz ma swój charakter...
| ... i nie objawia  się on stronieniem  od kobiet... bynajmniej...

Żonatemu i tak nie wypada NIE stronić - przynajmniej od obcych
kobiet. Teraz to nawet jadąc trasą trzeba mieć oczy przed
siebie wlepione - a nuż zaczepi się wzrokiem o jakąś "w paszczu 50"
i żona podejrzenia poweźmie... Ale to tak off-topic :)



...  nie wiem na ile żona ma o mnie mniemanie wysokie...
ale o te paszcze to się raczej nie martwi...:-)
Kasia Andrzejowi powiedziała, że aby wytrwać w  stronieniu od kobiet,
należy charakter mieć... więc tylko chciałem nadmienić,
że ten "pręgierzowy" innego jest rodzaju...

pozdrawiam
biki z  charakterem,  takim uśrednionym...
(*...*)


Radek Teklak - 30 Sie 2000, 03:00


pisze...


| Dziękuję. Ale zamiast 0,3l bezalkoholowego to wolałbym 0.2l alkoholowego.
OK?

ok czwartek, godz. 20.00 Rimini. 0,5 L. Zywiec, czy co oni tam mają...



Cholera, skąd wiedziałeś? Rimini (to na Ursynowie) jest położone jakieś 500m
od mojej pracy i bywam tam dosyć często. Czwartek, powiadasz. Jak mi żółtawi
niczego nie wymyślą to jestem. Jak cię rozpoznać? Aha, nie mają Żywca. Mają EB
(bueee), Heveliusza i Grolscha.

Radek MWZ Peace III


przem_j - 30 Sie 2000, 03:00

| Żonatemu i tak nie wypada NIE stronić - przynajmniej od obcych
| kobiet. Teraz to nawet jadąc trasą trzeba mieć oczy przed
| siebie wlepione - a nuż zaczepi się wzrokiem o jakąś "w paszczu 50"
| i żona podejrzenia poweźmie... Ale to tak off-topic :)

...  nie wiem na ile żona ma o mnie mniemanie wysokie...
ale o te paszcze to się raczej nie martwi...:-)



W naszych okolicach "paszcze" są od czasu do czasu chwilową
atrakcją - jak się jakaś nowa pojawi... Te stare już się opatrzyły do
tego stopnia, że stanowią część krajobrazu. Tylko nowe wnoszą
pewien - ahem - powiew świeżości ;-)

Kasia Andrzejowi powiedziała, że aby wytrwać w  stronieniu od kobiet,
należy charakter mieć... więc tylko chciałem nadmienić,
że ten "pręgierzowy" innego jest rodzaju...



A cóż takiego pięknego w _zupełnym_ stronieniu od kobiet?
Nie rozumiem, nie próbowałem i chyba nie polecam...

Pozdrawiam,
Przemek


psad - 30 Sie 2000, 03:00



pisze...

| Dziękuję. Ale zamiast 0,3l bezalkoholowego to wolałbym 0.2l
alkoholowego.
| OK?

| ok czwartek, godz. 20.00 Rimini. 0,5 L. Zywiec, czy co oni tam mają...

Cholera, skąd wiedziałeś? Rimini (to na Ursynowie) jest położone jakieś
500m
od mojej pracy i bywam tam dosyć często. Czwartek, powiadasz. Jak mi
żółtawi
niczego nie wymyślą to jestem. Jak cię rozpoznać? Aha, nie mają Żywca.
Mają EB
(bueee), Heveliusza i Grolscha.

Radek MWZ Peace III



psad - 30 Sie 2000, 03:00

będzie siedział taki troszkę krótko ostrzyżony, z brodą w okularach.
Jeszcze
pomyślę nad dodatkowym znakiem rozpoznawczym.

Paweł



hasło: Najlepsze kasztany są na placu Pigalle
odzew: .... :( skleroza, a niech to szlag...

bez hasła nie wpuszaczam

Paweł


przem_j - 30 Sie 2000, 03:00

hasło: Najlepsze kasztany są na placu Pigalle
odzew: .... :( skleroza, a niech to szlag...



Zuzia lubi je tylko jesienią?  :)

Pozdrawiam,
Przemek


psad - 30 Sie 2000, 03:00


| hasło: Najlepsze kasztany są na placu Pigalle
| odzew: .... :( skleroza, a niech to szlag...

Zuzia lubi je tylko jesienią?  :)



:) To było coś o ciotce która przesyła jakiś koszyk z tymi kasztanami czy
cóś takiego....

Paweł


Azja - 30 Sie 2000, 03:00





[...]

będzie siedział taki troszkę krótko ostrzyżony, z brodą w okularach. Jeszcze
pomyślę nad dodatkowym znakiem rozpoznawczym.



Wystarczą zarośnięte okulary :) BTW, broda Ci rośnie do góry i wchodzi pod
soczewki?

(


psad - 30 Sie 2000, 03:00



[...]

| będzie siedział taki troszkę krótko ostrzyżony, z brodą w okularach.
Jeszcze
| pomyślę nad dodatkowym znakiem rozpoznawczym.

Wystarczą zarośnięte okulary :) BTW, broda Ci rośnie do góry i wchodzi pod
soczewki?



:))))))))))))))))))))))))))))))))))))))) lmao
głowa w chmurach, broda w okularach...
to w celu zmylenia przeciwnika, maskowanie :))))

Paweł


Leśny Dzidek - 30 Sie 2000, 03:00

Jedynym rozsądnym rozwiązaniem dla mnie mógłby być rower z
napędem na 4 koła, ale jeszcze o takim nie słyszałem a w wózku
inwalidzkim nie jest mi do twarzy. Gdyby ktos z Was może słyszał o
jakiejs alternatywie dla bicykla, to proszę pomóżcie mi.

Zdesperowany
Kondzio pierdoła



Widziałem takie sympatyczne bicykle do jazdy w pozycji na wpół-leżąc co mają
dwa dość szeroko rozstawione kółka z tyłu. Pozycja i kółka raczej
uniemożliwiająca wywrotkę. No i można świat oglądać leżąc ( na wpół
oczywiście).

Z wyrazami... Leśny


Marcin Frankowski - 31 Sie 2000, 03:00

Cześć,


| hasło: Najlepsze kasztany są na placu Pigalle
| odzew: .... :( skleroza, a niech to szlag...

| Zuzia lubi je tylko jesienią?  :)

:) To było coś o ciotce która przesyła jakiś koszyk z tymi kasztanami czy
cóś takiego....



Czy to czasem nie było coś w stylu ,,Zuzanna lubi je najbardziej jesienią
i przesyła nową paczkę''... nie, chyba nie do końca... A w ogóle
przesiądźcie się na coś bardziej warszawskiego, np. ,,Najlepsze kasztany
są na Poznańskiej'' ;-)))

Pozdrawiam,


psad - 31 Sie 2000, 03:00


Cześć,

dyskusyjnych

| hasło: Najlepsze kasztany są na placu Pigalle
| odzew: .... :( skleroza, a niech to szlag...

| Zuzia lubi je tylko jesienią?  :)

| :) To było coś o ciotce która przesyła jakiś koszyk z tymi kasztanami
czy
| cóś takiego....

Czy to czasem nie było coś w stylu ,,Zuzanna lubi je najbardziej jesienią
i przesyła nową paczkę''... nie, chyba nie do końca... A w ogóle
przesiądźcie się na coś bardziej warszawskiego, np. ,,Najlepsze kasztany
są na Poznańskiej'' ;-)))



Masz rację. lol. Ten Pigalle, to jeszcze wymówić trzeba dobrze, bo ktoś
zrozumie nie tak i zastrzelą jak wroga jakiegoś...
Niech bedzie. Dzisiaj godz. 20.00, Rimini, wąsy na brodzie, okulary na
plecach i hasło:"Najlepsze kasztany są na placu Defilad."

Paweł


psad - 31 Sie 2000, 03:00




| Cześć,

dyskusyjnych

| | hasło: Najlepsze kasztany są na placu Pigalle
| | odzew: .... :( skleroza, a niech to szlag...

| Zuzia lubi je tylko jesienią?  :)

| :) To było coś o ciotce która przesyła jakiś koszyk z tymi kasztanami
czy
| cóś takiego....

| Czy to czasem nie było coś w stylu ,,Zuzanna lubi je najbardziej
jesienią
| i przesyła nową paczkę''... nie, chyba nie do końca... A w ogóle
| przesiądźcie się na coś bardziej warszawskiego, np. ,,Najlepsze kasztany
| są na Poznańskiej'' ;-)))

Masz rację. lol. Ten Pigalle, to jeszcze wymówić trzeba dobrze, bo ktoś
zrozumie nie tak i zastrzelą jak wroga jakiegoś...
Niech bedzie. Dzisiaj godz. 20.00, Rimini, wąsy na brodzie, okulary na
plecach i hasło:"Najlepsze kasztany są na placu Defilad."



ZMIANA PLANÓW.
godzina 20.00.
miejsce: namiocik żywca nad wisełką. http://devel.premiera.pl/~pp/mapka.gif
znaki rozpoznawcze: bez zmian. pręgierz. ;)

Paweł



Strona 1 z 11



Pokrewne tematy

Złodziei na poczcie; pewnie nie pierwszy raz...
allegro - złodzieje jedne!!! (dlugie)
smierc zlodziejskim listonoszom!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Złodzieji samochodów
Złodziei prądu
pieszych na ścieżkach rowerowych!
"Giełda zawsze najlepiej odzwierciedla skuteczność władzy"
Mozillę...
Megawazelina dla serwisu Toshiba [blog]
Kongers USA
  • miasta szczyrk
  • odwyk;od;zakupow;kosmetycznych;grupa;wsparcia;2950
  • co to znacy
  • arimr cgeo
  • indeks 2070
  • edu icm meteo
  • modi9C3i9A9le de cv gratuit
  • philips nv
  • forum gotowe
  • Kolekcja wątków z for dyskusyjnych : Indeks