Pink Floyd


Czytasz wersję archiwalną wątku "Pink Floyd" z forum pl.pregierz



Strona 1 z 11


Kapsel - 26 Mar 2008, 10:33

Właściwie to nie zespół, a jego fanów. Albo siebie?..

Nie czuję się melomanem, lubię rockową muzykę, ale ciągle odkrywam nowe
gatunki często miło się zaskakując :)

No i padło na Pink Floyd. Parę osób mi truło, że geniusze i w ogóle.
Dostałem jakiś zlepek utworów, ale w ogóle to na mnie wrażenia nie zrobiło,
czasem się wręcz nudziłem :]

I sam nie wiem, albo ja tego nie czuję, albo coś jest nie tak. Zazwyczaj
gdy ogół o czymś mówił, że jest genialne, to mogłem przynajmniej
stwierdzić, że w swojej klasie coś prezentuje wysoki poziom, a tej muzyki w
ogóle nie czuję.

Coś ze mną nie tak? Może ktoś zaproponuje jakąś setlistę "must-hear"?



Mateusz Ludwin - 26 Mar 2008, 10:37


Coś ze mną nie tak? Może ktoś zaproponuje jakąś setlistę "must-hear"?



Puść sobie Set the Controls for the Heart of the Sun ,potem Echoes, potem Dark
Side of the Moon.


brat_olin - 26 Mar 2008, 10:37


Coś ze mną nie tak? Może ktoś zaproponuje jakąś setlistę "must-hear"?



Proponuje "Echoes", "Careful with that axe, Eugene" i "Atom Heart
Mother".  No i dobre piwo.  Jak to Pana nie wezmie, to NIC innego
z Floydow nie wezmie

Leszek


Pietia - 26 Mar 2008, 10:38


Właściwie to nie zespół, a jego fanów. Albo siebie?..

Nie czuję się melomanem, lubię rockową muzykę, ale ciągle odkrywam nowe
gatunki często miło się zaskakując :)

No i padło na Pink Floyd. Parę osób mi truło, że geniusze i w ogóle.
Dostałem jakiś zlepek utworów, ale w ogóle to na mnie wrażenia nie zrobiło,
czasem się wręcz nudziłem :]

I sam nie wiem, albo ja tego nie czuję, albo coś jest nie tak. Zazwyczaj
gdy ogół o czymś mówił, że jest genialne, to mogłem przynajmniej
stwierdzić, że w swojej klasie coś prezentuje wysoki poziom, a tej muzyki w
ogóle nie czuję.

Coś ze mną nie tak? Może ktoś zaproponuje jakąś setlistę "must-hear"?



Animals, od początku i całość.



Rais - 26 Mar 2008, 10:42


I sam nie wiem, albo ja tego nie czuję, albo coś jest nie tak. Zazwyczaj
gdy ogół o czymś mówił, że jest genialne, to mogłem przynajmniej
stwierdzić, że w swojej klasie coś prezentuje wysoki poziom, a tej muzyki w
ogóle nie czuję.

Coś ze mną nie tak? Może ktoś zaproponuje jakąś setlistę "must-hear"?



Ludzie proponują ci studyjne a ja polecam na początek posłuchać
koncertowej "Delicate Sound of Thunder". Jak nie zatrybi to trudno,
możesz sobie dać spokój.


Noel - 26 Mar 2008, 10:40


Coś ze mną nie tak? Może ktoś zaproponuje jakąś setlistę "must-hear"?



http://www.youtube.com/watch?v=3DXCHa9BYfE


Trapez - 26 Mar 2008, 10:46


Coś ze mną nie tak? Może ktoś zaproponuje jakąś setlistę "must-hear"?



Może masz tak jak ja. Nie trawię większości kawałków i tylko coponiektóry
rzuci mi się na uszy i wzruszy. Z Pin Floyd podobają mi się "Learning to
fly" i "Take it back", a reszta mnie nie rusza.


Roman Rumpel - 26 Mar 2008, 10:54


Właściwie to nie zespół, a jego fanów. Albo siebie?..

Nie czuję się melomanem, lubię rockową muzykę, ale ciągle odkrywam nowe
gatunki często miło się zaskakując :)

No i padło na Pink Floyd. Parę osób mi truło, że geniusze i w ogóle.
Dostałem jakiś zlepek utworów, ale w ogóle to na mnie wrażenia nie zrobiło,
czasem się wręcz nudziłem :]

I sam nie wiem, albo ja tego nie czuję, albo coś jest nie tak. Zazwyczaj
gdy ogół o czymś mówił, że jest genialne, to mogłem przynajmniej
stwierdzić, że w swojej klasie coś prezentuje wysoki poziom, a tej muzyki w
ogóle nie czuję.

Coś ze mną nie tak? Może ktoś zaproponuje jakąś setlistę "must-hear"?



tego się nie słucha w zlepkach, tylko albumami w całości
Dla mnie cream of the cream to "Wish you were here", ale koniecznie
właśnie w całości.

A z pojedynczych rzeczy to ew. niektóre ze zwierzątek


Konrad Brywczyński - 26 Mar 2008, 10:55


Właściwie to nie zespół, a jego fanów. Albo siebie?..

Nie czuję się melomanem, lubię rockową muzykę, ale ciągle odkrywam nowe
gatunki często miło się zaskakując :)

No i padło na Pink Floyd. Parę osób mi truło, że geniusze i w ogóle.
Dostałem jakiś zlepek utworów, ale w ogóle to na mnie wrażenia nie zrobiło,
czasem się wręcz nudziłem :]



Pewnie jakieś napuszone wymysły Watersa. Proponuję starsze płyty, typu
Animals czy Atom Heart Mother. Z nowszych patos leje się strumieniami i
można się poślizgnąć, zatem nadaje się do słuchania tylko w specyficznym
nastroju.


Ensitherum - 26 Mar 2008, 10:59


Coś ze mną nie tak? Może ktoś zaproponuje jakąś setlistę "must-hear"?



na szczęście nie ma przymusu (no chyba że środowiskowego) zachwycania
się jakąkolwiek muzyką, w szczególności Pink Floyd.
tu masz dość reprezentatywne oceny poszczególnych albumów
http://rateyourmusic.com/artist/pink_floyd


frank drebin - 26 Mar 2008, 11:06


tego się nie słucha w zlepkach, tylko albumami w całości
Dla mnie cream of the cream to "Wish you were here", ale koniecznie
właśnie w całości.



Jezu, z ust mi to wyjąłeś. I płytę i to, że w całości.
Pamiętam, jak w '89 r gościłem u kuzynki za granicą i z braku kochanego
trashmetalu, z nudów, przed snem zapuściłem sobie ową płytkę (kasetę :-) ).
Nastepnego wieczora jeszcze raz (z lekkim zainteresowaniem) a później to już
całe dnie non-stop.

st.chorąży Czesław Torpeda - 26 Mar 2008, 12:40


cut

Jak grają bez Watersa to da się słuchać


moon - 26 Mar 2008, 13:58



| Coś ze mną nie tak? Może ktoś zaproponuje jakąś setlistę "must-hear"?

Puść sobie Set the Controls for the Heart of the Sun ,



nudy na pudy, za dlugie i chujowo nagrane.

moon


Pink - 26 Mar 2008, 14:07

Dnia 2008-03-26, o godzinie 17:40:47, użytkownik *"st.chorąży Czesław


cut

Jak grają bez Watersa to da się słuchać



ROTFL


Rais - 26 Mar 2008, 14:11


Dnia 2008-03-26, o godzinie 17:40:47, użytkownik *"st.chorąży Czesław

| cut

| Jak grają bez Watersa to da się słuchać

ROTFL



Nie ma co rotflować.


Cezar Matkowski - 26 Mar 2008, 15:12






"Comfortably Numb" z "The Wall". Przy okazji, bardzo dobry teledysk.
http://www.youtube.com/watch?v=tkJNyQfAprY&feature=related

"High Hopes" z płyty "The Division Bell". Podobnie, choć to kawałek z
musicalu :8]
http://www.youtube.com/watch?v=8ioavsW0tgI

Swoją droga - "The Wall" w stylu bluegrass nagrana przez zespół Luther
Wright & The Wrongs jest... Cóż, ciekawa.

Pozdrawiam


Jester - 26 Mar 2008, 15:52



cut

Jak grają bez Watersa to da się słuchać



Nie dawał rady na basie? Bez żartów... ;)

J


Jester - 26 Mar 2008, 15:53



| tego się nie słucha w zlepkach, tylko albumami w całości
| Dla mnie cream of the cream to "Wish you were here", ale koniecznie
| właśnie w całości.



I weź pod uwagę, że w tzw. branży "Wish You Were Here" i "Dark Side of
the Moon" są uważane za płyty wzorcowo zrealizowane, więc raczej nie
słuchaj ich z iPoda ani z kina domowego... ;)

J


Anna Izabela - 26 Mar 2008, 16:36

Dla mnie cream of the cream to "Wish you were here", ale koniecznie
właśnie w całości.



Popieram!!!
Fpisójcie miasta!


moon - 26 Mar 2008, 16:58


| Dla mnie cream of the cream to "Wish you were here", ale koniecznie
| właśnie w całości.

Popieram!!!



chyba nadszedł więc moment żeby to pchnąć na allegro...
moon


marcin.d - 26 Mar 2008, 17:15

nudy na pudy, za dlugie i chujowo nagrane.



jak moon krytykuje, to prawdopodobnie jest to dobre


moon - 26 Mar 2008, 17:26


| nudy na pudy, za dlugie i chujowo nagrane.

jak moon krytykuje, to prawdopodobnie jest to dobre



to sobie tego słuchaj jak masz za dużo czasu.
ah, zapomniałem, gówno też jest niedobre do jedzenia.
smacznego!

moon


Cezar Matkowski - 26 Mar 2008, 17:43

I weź pod uwagę, że w tzw. branży "Wish You Were Here" i "Dark Side of
the Moon" są uważane za płyty wzorcowo zrealizowane, więc raczej nie
słuchaj ich z iPoda ani z kina domowego... ;)



Ani na niewygrzanych kablach :8]

Pozdrawiam


frank drebin - 26 Mar 2008, 17:52



| nudy na pudy, za dlugie i chujowo nagrane.

| jak moon krytykuje, to prawdopodobnie jest to dobre

to sobie tego słuchaj jak masz za dużo czasu.
ah, zapomniałem, gówno też jest niedobre do jedzenia.
smacznego!

moon



Ty chyba za dużo tego żresz, bo co gębę otworzysz to ci wypada


frank drebin - 26 Mar 2008, 17:55



| nudy na pudy, za dlugie i chujowo nagrane.

| jak moon krytykuje, to prawdopodobnie jest to dobre

| to sobie tego słuchaj jak masz za dużo czasu.
| ah, zapomniałem, gówno też jest niedobre do jedzenia.
| smacznego!

| moon

Ty chyba za dużo tego żresz, bo co gębę otworzysz to ci wypada



Sorry Moon ale NMSP


Kapsel - 26 Mar 2008, 18:25


Coś ze mną nie tak? Może ktoś zaproponuje jakąś setlistę "must-hear"?



Uu, no to mnie przysypało propozycjami :)
Teraz grzecznie udam się do owych znajomych fanatyków z listą do
wypożyczenia :)

Albo przejdzie, albo się poddam.


moon - 26 Mar 2008, 18:44



| | nudy na pudy, za dlugie i chujowo nagrane.

| jak moon krytykuje, to prawdopodobnie jest to dobre

| to sobie tego słuchaj jak masz za dużo czasu.
| ah, zapomniałem, gówno też jest niedobre do jedzenia.
| smacznego!

| moon

| Ty chyba za dużo tego żresz, bo co gębę otworzysz to ci wypada

Sorry Moon ale NMSP



widzisz, staram się nie być taki przewidywalnie nudny jak PF na pierwszych
płytach.

moon


moon - 26 Mar 2008, 19:07





 Teraz grzecznie udam się do owych znajomych fanatyków z listą do

wypożyczenia :)



są trzy dobre płyty i dwie gorsze,
dobre to:
The Dark Side...
Wish You Were Here
i Animals
a komercyjnie już zajeżdżająca ostro The Wall troche gorsza, ale bardziej
przebojowa i trochę już późniejsze Division Bell.
Wszystko co starsze smierdzi stęchlizną, a co nowsze i z Watersem nudne i
smędzące jak płaczki żydowskie.

moon


Pink - 26 Mar 2008, 19:42



| Coś ze mną nie tak? Może ktoś zaproponuje jakąś setlistę "must-hear"?

Uu, no to mnie przysypało propozycjami :)
Teraz grzecznie udam się do owych znajomych fanatyków z listą do
wypożyczenia :)



Tylko nie daj sobie wcisnąć płyty "Ummagumma", bo znowu wymiękniesz. :-)


masti - 26 Mar 2008, 20:21


wystukał:


| | nudy na pudy, za dlugie i chujowo nagrane.

| | jak moon krytykuje, to prawdopodobnie jest to dobre

| to sobie tego słuchaj jak masz za dużo czasu. ah, zapomniałem, gówno
| też jest niedobre do jedzenia. smacznego!

| moon

| Ty chyba za dużo tego żresz, bo co gębę otworzysz to ci wypada

| Sorry Moon ale NMSP

widzisz, staram się nie być taki przewidywalnie nudny jak PF na
pierwszych płytach.



tyle, że kiepsko Ci wychodzi. Jesteś nudny cały czas


moon - 26 Mar 2008, 21:52



| widzisz, staram się nie być taki przewidywalnie nudny jak PF na
| pierwszych płytach.

tyle, że kiepsko Ci wychodzi. Jesteś nudny cały czas



no, chyba się załamię,
moon


moon - 26 Mar 2008, 21:55





 

Tylko nie daj sobie wcisnąć płyty "Ummagumma", bo znowu wymiękniesz.



w epoce wczesnego stereo, kawałek "Grantchester Meadows" był kultowy, a na
fragmencie zabijania muchy kalibrowano sprzęt:))
poza tym, dwie płyty nudy, oczywiście:)

moon


Sebastian Ciesielski - 27 Mar 2008, 03:55

są trzy dobre płyty i dwie gorsze,
dobre to:
The Dark Side...
Wish You Were Here
i Animals
a komercyjnie już zajeżdżająca ostro The Wall troche gorsza, ale bardziej
przebojowa i trochę już późniejsze Division Bell.
Wszystko co starsze smierdzi stęchlizną, a co nowsze i z Watersem nudne i
smędzące jak płaczki żydowskie.



Dark Side - co jest cudo bez niepotrzebnego dźwięku, nigdy niczego podobnego
nie powtórzyli,
The Wall - warto obejrzeć film z tłumaczeniami Wojciecha Manna, inne filmy
Alana Parkera też polecam,
sama płyta pod tym tytułem jest mało wymowna,

inne rzeczy mnie nie przekonują lub wręcz drażnią, składanek powinni zakazać
dystrubucji, koncerty zalatują mocno kiczem

S.


LM - 27 Mar 2008, 04:00

Sebastian Ciesielski pisze 27-03-2008 08:55:

| są trzy dobre płyty i dwie gorsze,
| dobre to:
| The Dark Side...
| Wish You Were Here
| i Animals
| a komercyjnie już zajeżdżająca ostro The Wall troche gorsza, ale bardziej
| przebojowa i trochę już późniejsze Division Bell.
| Wszystko co starsze smierdzi stęchlizną, a co nowsze i z Watersem nudne i
| smędzące jak płaczki żydowskie.

Dark Side - co jest cudo bez niepotrzebnego dźwięku, nigdy niczego podobnego
nie powtórzyli,



Zwłaszcza w 5.1 :)
Ale 'Wish..." też jest świetne.

The Wall - warto obejrzeć film z tłumaczeniami Wojciecha Manna, inne filmy
Alana Parkera też polecam,
sama płyta pod tym tytułem jest mało wymowna,




kawałków wydaje się z czapy wzięta (wiem, wiem, płyta była wcześniej).
Z późniejszych płyt dla mnie tylko 'Division Bell' i kawałek z
'Momentary Lapse Of Reason'.

BTW - do autora wątku: jak się nie przekonasz, nic wielkiego się nie
stanie :)


Rais - 27 Mar 2008, 04:05


| są trzy dobre płyty i dwie gorsze,
| dobre to:
| The Dark Side...
| Wish You Were Here
| i Animals
| a komercyjnie już zajeżdżająca ostro The Wall troche gorsza, ale bardziej
| przebojowa i trochę już późniejsze Division Bell.
| Wszystko co starsze smierdzi stęchlizną, a co nowsze i z Watersem nudne i
| smędzące jak płaczki żydowskie.

Dark Side - co jest cudo bez niepotrzebnego dźwięku, nigdy niczego podobnego
nie powtórzyli,
The Wall - warto obejrzeć film z tłumaczeniami Wojciecha Manna,



The Wall warto obejrzeć żeby zrozumieć o co chodzi Moonowi z tymi
smędzeniami. ;)
Ja The Wall cenię z sentymentu ale jak ostatnio leciała w TV to przed
zaśnięciem uratowała mnie jedynie gitara Gilmoura.

inne filmy
Alana Parkera też polecam,



Oczywista oczywistość.


Jester - 27 Mar 2008, 04:28


| I weź pod uwagę, że w tzw. branży "Wish You Were Here" i "Dark Side of
| the Moon" są uważane za płyty wzorcowo zrealizowane, więc raczej nie
| słuchaj ich z iPoda ani z kina domowego... ;)

Ani na niewygrzanych kablach :8]



...tańszych, niż 950 złotych za metr...

J


Kapsel - 27 Mar 2008, 05:00


BTW - do autora wątku: jak się nie przekonasz, nic wielkiego się nie
stanie :)



Ja to wiem, tylko rozważałem przez moment na ile te różnice w opiniach były
spowodowane fanatyzmem fanów, a na ile moja ignorancją ;)
Naświeliliście mi trochę temat, teraz już mniej chaotycznie spróbuję do
tego podejść raz jeszcze i zobaczymy :)


frank drebin - 27 Mar 2008, 07:40


Właściwie to nie zespół, a jego fanów. Albo siebie?..

Nie czuję się melomanem, lubię rockową muzykę, ale ciągle odkrywam
nowe gatunki często miło się zaskakując :)

No i padło na Pink Floyd. Parę osób mi truło, że geniusze i w ogóle.
Dostałem jakiś zlepek utworów, ale w ogóle to na mnie wrażenia nie
zrobiło, czasem się wręcz nudziłem :]

I sam nie wiem, albo ja tego nie czuję, albo coś jest nie tak.
Zazwyczaj gdy ogół o czymś mówił, że jest genialne, to mogłem
przynajmniej stwierdzić, że w swojej klasie coś prezentuje wysoki
poziom, a tej muzyki w ogóle nie czuję.

Coś ze mną nie tak? Może ktoś zaproponuje jakąś setlistę "must-hear"?



Bardzo mocno polecam Pink Floyd - Live at Pompeii - The Director's Cut
Edition (DVD).
Na dvd są 2 filmy: oryginalny koncert z '72 roku i wersja reżyserska z
niesamowitymi zdjęciami z kosmosu (rewelacja).
Kupiłem to w MMarkt 4 lata temu za 90 zł a teraz na allegro widzę po 30 zł.

Wszystkim fanom PF , którzy nie znają koncertu ( bez publiki) w Pompejach,
polecam b.mocno.
Jest tu rewelacyjna wersja A saucerful of secrets i One of This Days.

Chciałem dać link z Merlina ale nie mają, więc przykładowy z allegro
http://www.allegro.pl/item331208202_pink_floyd_live_at_pompeii_dvd.html


Sebastian Ciesielski - 27 Mar 2008, 09:04

Na dvd są 2 filmy: oryginalny koncert z '72 roku i wersja reżyserska z
niesamowitymi zdjęciami z kosmosu (rewelacja).



piętno dla wersji reżyserskich wszystkiego, co się kiedyś ukazało,
nie wierzę, że:
- reżyser poprzednio nie wiedział co robił,
- wydawca i cała ludzkość kiedyś robili mu krzywdę obcinając materiał (a
teraz już postanowili mu krzywdy nie robić)

S.



Strona 1 z 11



Pokrewne tematy

Kostke cukru z "Najslabszego Ogniwa"
Telewizje Tvn
Prodecentów poczków za fałszywe nadzienie .
Świąteczną atmosferę
Paul Newman zmarł
wazelinuje tepse
Tima Burtona, siebie i tzw. przyczyny obiektywne
pomocy!!!!
Moderator schlał się do nieprzytomności?!
Pierre`a de Coubertina ;)
  • numer 765
  • przednie szczeki jak sie dobrac
  • co trzeba jeB6E6 BFeby mieE6 gB3adkB1 cerEA
  • podstrona;5670
  • dla pai9C5i984
  • new york life
  • zemsta a fredro
  • Theraphosa blondi
  • plesniawkowe zapalenie krtani
  • Kolekcja wątków z for dyskusyjnych : Indeks