Właściwie to nie zespół, a jego fanów. Albo siebie?..
Nie czuję się melomanem, lubię rockową muzykę, ale ciągle odkrywam nowe
gatunki często miło się zaskakując :)
No i padło na Pink Floyd. Parę osób mi truło, że geniusze i w ogóle.
Dostałem jakiś zlepek utworów, ale w ogóle to na mnie wrażenia nie zrobiło,
czasem się wręcz nudziłem :]
I sam nie wiem, albo ja tego nie czuję, albo coś jest nie tak. Zazwyczaj
gdy ogół o czymś mówił, że jest genialne, to mogłem przynajmniej
stwierdzić, że w swojej klasie coś prezentuje wysoki poziom, a tej muzyki w
ogóle nie czuję.
Coś ze mną nie tak? Może ktoś zaproponuje jakąś setlistę "must-hear"?
Coś ze mną nie tak? Może ktoś zaproponuje jakąś setlistę "must-hear"?
Coś ze mną nie tak? Może ktoś zaproponuje jakąś setlistę "must-hear"?
Leszek
Właściwie to nie zespół, a jego fanów. Albo siebie?..
Nie czuję się melomanem, lubię rockową muzykę, ale ciągle odkrywam nowe
gatunki często miło się zaskakując :)No i padło na Pink Floyd. Parę osób mi truło, że geniusze i w ogóle.
Dostałem jakiś zlepek utworów, ale w ogóle to na mnie wrażenia nie zrobiło,
czasem się wręcz nudziłem :]I sam nie wiem, albo ja tego nie czuję, albo coś jest nie tak. Zazwyczaj
gdy ogół o czymś mówił, że jest genialne, to mogłem przynajmniej
stwierdzić, że w swojej klasie coś prezentuje wysoki poziom, a tej muzyki w
ogóle nie czuję.Coś ze mną nie tak? Może ktoś zaproponuje jakąś setlistę "must-hear"?
I sam nie wiem, albo ja tego nie czuję, albo coś jest nie tak. Zazwyczaj
gdy ogół o czymś mówił, że jest genialne, to mogłem przynajmniej
stwierdzić, że w swojej klasie coś prezentuje wysoki poziom, a tej muzyki w
ogóle nie czuję.Coś ze mną nie tak? Może ktoś zaproponuje jakąś setlistę "must-hear"?
Coś ze mną nie tak? Może ktoś zaproponuje jakąś setlistę "must-hear"?
Coś ze mną nie tak? Może ktoś zaproponuje jakąś setlistę "must-hear"?
Właściwie to nie zespół, a jego fanów. Albo siebie?..Nie czuję się melomanem, lubię rockową muzykę, ale ciągle odkrywam nowe
gatunki często miło się zaskakując :)No i padło na Pink Floyd. Parę osób mi truło, że geniusze i w ogóle.
Dostałem jakiś zlepek utworów, ale w ogóle to na mnie wrażenia nie zrobiło,
czasem się wręcz nudziłem :]I sam nie wiem, albo ja tego nie czuję, albo coś jest nie tak. Zazwyczaj
gdy ogół o czymś mówił, że jest genialne, to mogłem przynajmniej
stwierdzić, że w swojej klasie coś prezentuje wysoki poziom, a tej muzyki w
ogóle nie czuję.Coś ze mną nie tak? Może ktoś zaproponuje jakąś setlistę "must-hear"?
A z pojedynczych rzeczy to ew. niektóre ze zwierzątek
Właściwie to nie zespół, a jego fanów. Albo siebie?..Nie czuję się melomanem, lubię rockową muzykę, ale ciągle odkrywam nowe
gatunki często miło się zaskakując :)No i padło na Pink Floyd. Parę osób mi truło, że geniusze i w ogóle.
Dostałem jakiś zlepek utworów, ale w ogóle to na mnie wrażenia nie zrobiło,
czasem się wręcz nudziłem :]
Coś ze mną nie tak? Może ktoś zaproponuje jakąś setlistę "must-hear"?
tego się nie słucha w zlepkach, tylko albumami w całości
Dla mnie cream of the cream to "Wish you were here", ale koniecznie
właśnie w całości.
Jak grają bez Watersa to da się słuchać
| Coś ze mną nie tak? Może ktoś zaproponuje jakąś setlistę "must-hear"?
Puść sobie Set the Controls for the Heart of the Sun ,
moon
cutJak grają bez Watersa to da się słuchać
Dnia 2008-03-26, o godzinie 17:40:47, użytkownik *"st.chorąży Czesław
| cut| Jak grają bez Watersa to da się słuchać
ROTFL
"High Hopes" z płyty "The Division Bell". Podobnie, choć to kawałek z
musicalu :8]
http://www.youtube.com/watch?v=8ioavsW0tgI
Swoją droga - "The Wall" w stylu bluegrass nagrana przez zespół Luther
Wright & The Wrongs jest... Cóż, ciekawa.
Pozdrawiam
cutJak grają bez Watersa to da się słuchać
J
| tego się nie słucha w zlepkach, tylko albumami w całości
| Dla mnie cream of the cream to "Wish you were here", ale koniecznie
| właśnie w całości.
J
Dla mnie cream of the cream to "Wish you were here", ale koniecznie
właśnie w całości.
| Dla mnie cream of the cream to "Wish you were here", ale koniecznie
| właśnie w całości.Popieram!!!
nudy na pudy, za dlugie i chujowo nagrane.
| nudy na pudy, za dlugie i chujowo nagrane.jak moon krytykuje, to prawdopodobnie jest to dobre
moon
I weź pod uwagę, że w tzw. branży "Wish You Were Here" i "Dark Side of
the Moon" są uważane za płyty wzorcowo zrealizowane, więc raczej nie
słuchaj ich z iPoda ani z kina domowego... ;)
Pozdrawiam
| nudy na pudy, za dlugie i chujowo nagrane.| jak moon krytykuje, to prawdopodobnie jest to dobre
to sobie tego słuchaj jak masz za dużo czasu.
ah, zapomniałem, gówno też jest niedobre do jedzenia.
smacznego!moon
| nudy na pudy, za dlugie i chujowo nagrane.| jak moon krytykuje, to prawdopodobnie jest to dobre
| to sobie tego słuchaj jak masz za dużo czasu.
| ah, zapomniałem, gówno też jest niedobre do jedzenia.
| smacznego!| moon
Ty chyba za dużo tego żresz, bo co gębę otworzysz to ci wypada
Coś ze mną nie tak? Może ktoś zaproponuje jakąś setlistę "must-hear"?
Albo przejdzie, albo się poddam.
| | nudy na pudy, za dlugie i chujowo nagrane.| jak moon krytykuje, to prawdopodobnie jest to dobre
| to sobie tego słuchaj jak masz za dużo czasu.
| ah, zapomniałem, gówno też jest niedobre do jedzenia.
| smacznego!| moon
| Ty chyba za dużo tego żresz, bo co gębę otworzysz to ci wypada
Sorry Moon ale NMSP
moon
wypożyczenia :)
moon
| Coś ze mną nie tak? Może ktoś zaproponuje jakąś setlistę "must-hear"?
Uu, no to mnie przysypało propozycjami :)
Teraz grzecznie udam się do owych znajomych fanatyków z listą do
wypożyczenia :)
| | nudy na pudy, za dlugie i chujowo nagrane.| | jak moon krytykuje, to prawdopodobnie jest to dobre
| to sobie tego słuchaj jak masz za dużo czasu. ah, zapomniałem, gówno
| też jest niedobre do jedzenia. smacznego!| moon
| Ty chyba za dużo tego żresz, bo co gębę otworzysz to ci wypada
| Sorry Moon ale NMSP
widzisz, staram się nie być taki przewidywalnie nudny jak PF na
pierwszych płytach.
| widzisz, staram się nie być taki przewidywalnie nudny jak PF na
| pierwszych płytach.tyle, że kiepsko Ci wychodzi. Jesteś nudny cały czas
Tylko nie daj sobie wcisnąć płyty "Ummagumma", bo znowu wymiękniesz.
moon
są trzy dobre płyty i dwie gorsze,
dobre to:
The Dark Side...
Wish You Were Here
i Animals
a komercyjnie już zajeżdżająca ostro The Wall troche gorsza, ale bardziej
przebojowa i trochę już późniejsze Division Bell.
Wszystko co starsze smierdzi stęchlizną, a co nowsze i z Watersem nudne i
smędzące jak płaczki żydowskie.
inne rzeczy mnie nie przekonują lub wręcz drażnią, składanek powinni zakazać
dystrubucji, koncerty zalatują mocno kiczem
S.
| są trzy dobre płyty i dwie gorsze,
| dobre to:
| The Dark Side...
| Wish You Were Here
| i Animals
| a komercyjnie już zajeżdżająca ostro The Wall troche gorsza, ale bardziej
| przebojowa i trochę już późniejsze Division Bell.
| Wszystko co starsze smierdzi stęchlizną, a co nowsze i z Watersem nudne i
| smędzące jak płaczki żydowskie.Dark Side - co jest cudo bez niepotrzebnego dźwięku, nigdy niczego podobnego
nie powtórzyli,
The Wall - warto obejrzeć film z tłumaczeniami Wojciecha Manna, inne filmy
Alana Parkera też polecam,
sama płyta pod tym tytułem jest mało wymowna,
BTW - do autora wątku: jak się nie przekonasz, nic wielkiego się nie
stanie :)
| są trzy dobre płyty i dwie gorsze,
| dobre to:
| The Dark Side...
| Wish You Were Here
| i Animals
| a komercyjnie już zajeżdżająca ostro The Wall troche gorsza, ale bardziej
| przebojowa i trochę już późniejsze Division Bell.
| Wszystko co starsze smierdzi stęchlizną, a co nowsze i z Watersem nudne i
| smędzące jak płaczki żydowskie.Dark Side - co jest cudo bez niepotrzebnego dźwięku, nigdy niczego podobnego
nie powtórzyli,
The Wall - warto obejrzeć film z tłumaczeniami Wojciecha Manna,
inne filmy
Alana Parkera też polecam,
| I weź pod uwagę, że w tzw. branży "Wish You Were Here" i "Dark Side of
| the Moon" są uważane za płyty wzorcowo zrealizowane, więc raczej nie
| słuchaj ich z iPoda ani z kina domowego... ;)Ani na niewygrzanych kablach :8]
J
BTW - do autora wątku: jak się nie przekonasz, nic wielkiego się nie
stanie :)
Właściwie to nie zespół, a jego fanów. Albo siebie?..Nie czuję się melomanem, lubię rockową muzykę, ale ciągle odkrywam
nowe gatunki często miło się zaskakując :)No i padło na Pink Floyd. Parę osób mi truło, że geniusze i w ogóle.
Dostałem jakiś zlepek utworów, ale w ogóle to na mnie wrażenia nie
zrobiło, czasem się wręcz nudziłem :]I sam nie wiem, albo ja tego nie czuję, albo coś jest nie tak.
Zazwyczaj gdy ogół o czymś mówił, że jest genialne, to mogłem
przynajmniej stwierdzić, że w swojej klasie coś prezentuje wysoki
poziom, a tej muzyki w ogóle nie czuję.Coś ze mną nie tak? Może ktoś zaproponuje jakąś setlistę "must-hear"?
Wszystkim fanom PF , którzy nie znają koncertu ( bez publiki) w Pompejach,
polecam b.mocno.
Jest tu rewelacyjna wersja A saucerful of secrets i One of This Days.
Chciałem dać link z Merlina ale nie mają, więc przykładowy z allegro
http://www.allegro.pl/item331208202_pink_floyd_live_at_pompeii_dvd.html
Na dvd są 2 filmy: oryginalny koncert z '72 roku i wersja reżyserska z
niesamowitymi zdjęciami z kosmosu (rewelacja).
S.