Kombi


Czytasz wersję archiwalną wątku "Kombi" z forum pl.pregierz



Strona 1 z 11


[edymon] - 21 Cze 2004, 15:34

... jak ja nienawidze Kombi ...

Jaszyn - 21 Cze 2004, 15:41

Badacze zadadzą sobie pewnie pytanie, jakim cudem user *[edymon]*, klepiąc
jak opętany w klawiaturę, stworzył taki tekst:

... jak ja nienawidze Kombi ...



gra i trąbi zespół Kombi...

Teraz śpiewa zespół Mewa, tańczą panny z Sochaczewa.


Henryk Plumski Plumowski - 21 Cze 2004, 16:24

Pewna osoba, czyli [edymon]
oświadczyła nam oto tak, jak widać poniżej:

... jak ja nienawidze Kombi ...



Ja też.
Bardziej mi podchodzi sedan ;-)


-man - 21 Cze 2004, 16:32


... jak ja nienawidze Kombi ...



Ale kombi czego z czym, ewnetualnie jakiej marki?
Jak sie powiedzialo a to trzeba i b i c i d.

-Man



[edymon] - 21 Cze 2004, 16:46


| ... jak ja nienawidze Kombi ...

Ale kombi czego z czym, ewnetualnie jakiej marki?
Jak sie powiedzialo a to trzeba i b i c i d.



Tego "blek end łajt" od rana do wieczora od solara z dołu...
Wszystko potrafi buc obrzydzic...


aga.p - 21 Cze 2004, 16:47

... jak ja nienawidze Kombi ...



Nowy sąsiad?;))

pzdr,
Aga


Gajowy Marucha - 21 Cze 2004, 17:02

Dnia 2004-06-21 22:46, ekspedycja naukowa odkopała archaiczny komputer
zbudowany z elementów elektronicznych. Na twardym dysku zachował się
tekst e-maila od użytkownika "[edymon]", który brzmiał tak:

Tego "blek end łajt" od rana do wieczora od solara z dołu...
Wszystko potrafi buc obrzydzic...



Kup sobie płytę Mc Solaara ;D LOL :)


Teo - 21 Cze 2004, 17:27


 Tego "blek end łajt" od rana do wieczora od solara z dołu...

Gdy pisałaś, też hałasował? Po 22:00? Telefon, Policja, bez chwili zwłoki...

Pozdrawiam,

Teo
www.teo73.prv.pl
W oknie stał Teo i kota głaskał. Straciłam przytomność. [kya]


Peter 'Mikolaj' Mikolajski - 21 Cze 2004, 18:24


pl.pregierz

| ... jak ja nienawidze Kombi ...
Nowy sąsiad?;))



Ten sam od miesiąca ;o)
Swoją drogą już wiadomo, co można Edycie posłać jako życzenia ;o)


[edymon] - 22 Cze 2004, 01:58


| Tego "blek end łajt" od rana do wieczora od solara z dołu...

Gdy pisałaś, też hałasował? Po 22:00? Telefon, Policja, bez chwili zwłoki...



Po 22 juz nie halasuje (w 90% przypadkow).
Tego go na razie zdolalam nauczyc:-)
A przed chwila slyszalam jak ziewa. Zawsze wydziera przy tym morde.


[edymon] - 22 Cze 2004, 01:59


| ... jak ja nienawidze Kombi ...

| Nowy sąsiad?;))

Ten sam od miesiąca ;o)
Swoją drogą już wiadomo, co można Edycie posłać jako życzenia ;o)



TFU!!!!


Piotr Jankisz - 22 Cze 2004, 02:08


... jak ja nienawidze Kombi ...



Eeee tam. do kombi można upchać 2 rowery i kupę bagażu.


[edymon] - 22 Cze 2004, 02:48



| ... jak ja nienawidze Kombi ...

Eeee tam. do kombi można upchać 2 rowery i kupę bagażu.



  Wole hatchbacki:-)


Piotr Jankisz - 22 Cze 2004, 02:58


| Eeee tam. do kombi można upchać 2 rowery i kupę bagażu.

  Wole hatchbacki:-)



W moim hatchbaku ( Corsa ) wchodził zaledwie jeden rower 5 ludzi i
trochę bagażu.


Artek - 22 Cze 2004, 03:21

... jak ja nienawidze Kombi ...



Dobra. Już wiemy, że nie potrafisz sobie poradzić z sąsiadem. To już się
staje trochę nudne...

Pozdrawiam,
Artur


[edymon] - 22 Cze 2004, 03:26


| ... jak ja nienawidze Kombi ...

Dobra. Już wiemy, że nie potrafisz sobie poradzić z sąsiadem. To już się
staje trochę nudne...



Nie potrafie, bo nie chce sie znizac do jego poziomu. I solarium mi
mozgu nie wypalilo.


Renata Gołębiowska - 22 Cze 2004, 03:32



| ... jak ja nienawidze Kombi ...

| Dobra. Już wiemy, że nie potrafisz sobie poradzić z sąsiadem. To już się
| staje trochę nudne...

Nie potrafie, bo nie chce sie znizac do jego poziomu. I solarium mi
mozgu nie wypalilo.



To on wezwał policję? Nic nie pisałaś.

Renata


kamileq - 22 Cze 2004, 03:52


... jak ja nienawidze Kombi ...



samochodzy kombi?
fajne są mini-vany ;-)


Zygmunt M. Zarzecki - 22 Cze 2004, 06:03


Pewna osoba, czyli [edymon]
oświadczyła nam oto tak, jak widać poniżej:

| ... jak ja nienawidze Kombi ...

Ja też.
Bardziej mi podchodzi sedan ;-)



g prawda
kombi jest szybsze by default od sedana

SUBARU IMPREZA WRX KOMBI RZADZI!

zyga


[edymon] - 22 Cze 2004, 08:17


[ciach]
| Nie potrafie, bo nie chce sie znizac do jego poziomu. I solarium mi
| mozgu nie wypalilo.

To on wezwał policję? Nic nie pisałaś.



Na razie "zbieram na niego dowody" ;-)


Marcin Maj - 22 Cze 2004, 11:33


... jak ja nienawidze Kombi ...



Ale ten kawałek z 5-10-15 był dobry!

KAnusia - 22 Cze 2004, 14:37

Stworzonko o wdzięcznej nazwie [edymon] wklikało:

A przed chwila slyszalam jak ziewa. Zawsze wydziera przy tym
morde.



wiesz, to się staje już obsesją...;)


Krzysiek Kielczewski - 23 Cze 2004, 03:44


Po 22 juz nie halasuje (w 90% przypadkow).
Tego go na razie zdolalam nauczyc:-)



Może pożycz mu swoje płyty?

Pozdrawiam,
Krzysiek Kiełczewski


Joachim - 23 Cze 2004, 05:20



| | ... jak ja nienawidze Kombi ...

| Nowy sąsiad?;))

| Ten sam od miesiąca ;o)
| Swoją drogą już wiadomo, co można Edycie posłać jako życzenia ;o)



"Słodkiego miłego życia" ?

Joachim


Woyteck - 23 Cze 2004, 06:17

Po 22 juz nie halasuje (w 90% przypadkow).
Tego go na razie zdolalam nauczyc:-)
A przed chwila slyszalam jak ziewa. Zawsze wydziera przy tym morde.



A kulki na podłodze nie pomogły.??


[edymon] - 23 Cze 2004, 10:11


| Po 22 juz nie halasuje (w 90% przypadkow).
| Tego go na razie zdolalam nauczyc:-)
| A przed chwila slyszalam jak ziewa. Zawsze wydziera przy tym morde.

A kulki na podłodze nie pomogły.??



On stwierdzil, ze od nas nic nie slyszy. Ciekawe...


cataztrof - 23 Cze 2004, 10:49

Tato! A Henryk "Plumski" Plumowski powiedzial ...:

Pewna osoba, czyli [edymon]
oświadczyła nam oto tak, jak widać poniżej:

| ... jak ja nienawidze Kombi ...

Ja też.
Bardziej mi podchodzi sedan ;-)



hatchback... tylko hatchback - no ewentualnie Coupe ale
wyraz mi sie zle kojarzy ;)

Pzdrwm

Woocash


cataztrof - 23 Cze 2004, 10:52

Tato! A Artek powiedzial/a ...:


Dobra. Już wiemy, że nie potrafisz sobie poradzić z sąsiadem. To już
się staje trochę nudne...



Ano. Moze lepiej to w jakim blog'u umiescic?

Bo - IMHO - miss [edymon] to na wlasne nieco masochistyczne zyczenie
ma tak jak ma. A policja w nosie dlubie.

Pzdrwm

Woocash


Peter 'Mikolaj' Mikolajski - 23 Cze 2004, 11:07


pl.pregierz

On stwierdzil, ze od nas nic nie slyszy. Ciekawe...



No to niech Monter wygeneruje trochę infradźwięków, które można
zapętlić i puścić w jakiś weekend. Oczywiście powinniście wtedy
wyjechać sobie na odpoczynek. Infradźwięki będą wykańczały Solara
psychicznie, a przy odpowiednim natężeniu mogą go też wykończyć
fizycznie. Przypuszczam, że nieduże dawki odbiorą mu nastrój do
zabawy, bo ciągle będzie chodził podminowany ;o)


[edymon] - 23 Cze 2004, 11:14


| On stwierdzil, ze od nas nic nie slyszy. Ciekawe...

No to niech Monter wygeneruje trochę infradźwięków, które można
zapętlić i puścić w jakiś weekend. Oczywiście powinniście wtedy
wyjechać sobie na odpoczynek. Infradźwięki będą wykańczały Solara
psychicznie, a przy odpowiednim natężeniu mogą go też wykończyć
fizycznie. Przypuszczam, że nieduże dawki odbiorą mu nastrój do
zabawy, bo ciągle będzie chodził podminowany ;o)



To juz przerabialismy. Solar jest gluchy jak pien od tego swojego Kombi.

(ftp://monter.homeip.net/subbas.mp3)


[edymon] - 23 Cze 2004, 12:05


| Dobra. Już wiemy, że nie potrafisz sobie poradzić z sąsiadem. To już
| się staje trochę nudne...
[ciach]
Bo - IMHO - miss [edymon] to na wlasne nieco masochistyczne zyczenie
ma tak jak ma. A policja w nosie dlubie.



Zadzwonilam wlasnie po straz miejska, bo pierdolec otworzyl sobie okna
tak, ze ja sobie juz nie otworze, bo mam przez okno "blek end łajt",
"słodkiego milego zycia", a od chwili tez fristajlera...


[edymon] - 23 Cze 2004, 12:20


[ciach]

Zadzwonilam wlasnie po straz miejska, bo pierdolec otworzyl sobie okna
tak, ze ja sobie juz nie otworze, bo mam przez okno "blek end łajt",
"słodkiego milego zycia", a od chwili tez fristajlera...



A ten palant wlasnie wylazl z domu. Sasiadka w razie czego powiedziala,
ze sie dolaczy i "potwierdzi moje zeznania".


Łukasz Pater - 23 Cze 2004, 12:28


| Zadzwonilam wlasnie po straz miejska, bo pierdolec otworzyl sobie okna
| tak, ze ja sobie juz nie otworze, bo mam przez okno "blek end łajt",
| "słodkiego milego zycia", a od chwili tez fristajlera...
A ten palant wlasnie wylazl z domu. Sasiadka w razie czego powiedziala,
ze sie dolaczy i "potwierdzi moje zeznania".



<delurk
A może solar pręgierz czyta i ma nieprzerwany dostęp do świeżych
informacji?

Miejmy nadzieję, że interwencja SM pomoże. Pozdrawiam.
</delurk


ArtJa - 23 Cze 2004, 12:30



[ciach]

| Zadzwonilam wlasnie po straz miejska, bo pierdolec otworzyl sobie okna
| tak, ze ja sobie juz nie otworze, bo mam przez okno "blek end łajt",
| "słodkiego milego zycia", a od chwili tez fristajlera...

A ten palant wlasnie wylazl z domu. Sasiadka w razie czego powiedziala,
ze sie dolaczy i "potwierdzi moje zeznania".



Nie uprzedzaj faktów... pisz na żywo, tak co kwadrans styknie. Mam piwo i
czipsy na jakieś trzy godziny. Chętnie poczytam jakieś reality, bo wiesz...
ten budynek, który teraz obliczam, ma wyjątkowo cienkie stropy.. ;-)


[edymon] - 23 Cze 2004, 12:31


| A ten palant wlasnie wylazl z domu. Sasiadka w razie czego
| powiedziala, ze sie dolaczy i "potwierdzi moje zeznania".

Nie uprzedzaj faktów... pisz na żywo, tak co kwadrans styknie. Mam piwo
i czipsy na jakieś trzy godziny. Chętnie poczytam jakieś reality, bo
wiesz... ten budynek, który teraz obliczam, ma wyjątkowo cienkie
stropy.. ;-)



Muszisz je koniecznie "zgrubść":-)


ArtJa - 23 Cze 2004, 12:43


Muszisz je koniecznie "zgrubść":-)



Wtedy na chleb nie zarobię, bo mnie inwestor wygoni za przewymiarowanie.
18cm i ani milimetra więcej nie dam. Mogę co najwyżej w opisie technicznym
podać linka do tego sklepu z zawleczkami do uszu ;-)

|<onrad - 23 Cze 2004, 12:50

06/23/2004 06:05 PM | [edymon]:

Zadzwonilam wlasnie po straz miejska,



Przepraszam, ale czy to Twoja dopiero pierwsza interwencja "urzedowa"?
Bo jak tak to pietno też dla Ciebie.


Jacek Kijewski - 23 Cze 2004, 12:48



[ciach]
| Zadzwonilam wlasnie po straz miejska, bo pierdolec otworzyl sobie okna
| tak, ze ja sobie juz nie otworze, bo mam przez okno "blek end łajt",
| "słodkiego milego zycia", a od chwili tez fristajlera...

A ten palant wlasnie wylazl z domu. Sasiadka w razie czego powiedziala,
ze sie dolaczy i "potwierdzi moje zeznania".



I mieszka niżej? I otwarte okno? Bierzesz torbę foliową czegoś
śmierdzącego...


[edymon] - 23 Cze 2004, 13:00


| Muszisz je koniecznie "zgrubść":-)

Wtedy na chleb nie zarobię, bo mnie inwestor wygoni za przewymiarowanie.
18cm i ani milimetra więcej nie dam. Mogę co najwyżej w opisie
technicznym podać linka do tego sklepu z zawleczkami do uszu ;-)



Hehe, a moze tak pomyslec o dodatkowym wytlumieniu dla "chetnych"
wlascicieli??? ;-)


[edymon] - 23 Cze 2004, 13:01


| Zadzwonilam wlasnie po straz miejska,

Przepraszam, ale czy to Twoja dopiero pierwsza interwencja "urzedowa"?
Bo jak tak to pietno też dla Ciebie.



Nie, a dlaczego pietno?


[edymon] - 23 Cze 2004, 13:06


Nie uprzedzaj faktów... pisz na żywo, tak co kwadrans styknie. Mam piwo
i czipsy na jakieś trzy godziny. Chętnie poczytam jakieś reality, bo
wiesz... ten budynek, który teraz obliczam, ma wyjątkowo cienkie
stropy.. ;-)



Specjalnie dla Ciebie:
Straz przyjechala, ale solara juz nie bylo. Straz zasugerowala 2 wyjscia:
1. zglosic do sadu grodzkiego juz teraz
2. jak bedzie halasowal, zadzwonic po SM, przyjada i pojda z nim
pogadac. Jezeli gosc "nie obieca poprawy" lub "obieca poprawe" i ja
oleje, wtedy wniesc sprawe do sadu grodzkiego. Straz sugeruje "zaprosic"
do sprawy innych sasiadow i ponadto spisywac godziny, w ktorych pajac
gra glosno.

Qrde, wolalabym tego sadu jednak uniknac, bo potem jak ktos pierdnie w
nocy to solar zadzwoni mi na policje. A ja kiedys zamierzam miec dzieci,
ktore beda glosno plakac, a jak sie juz naucza chodzic, to beda glosno
tupac ;-)


|<onrad - 23 Cze 2004, 13:17

06/23/2004 07:01 PM | [edymon]:

| Przepraszam, ale czy to Twoja dopiero pierwsza interwencja "urzedowa"?
| Bo jak tak to pietno też dla Ciebie.
Nie, a dlaczego pietno?



Bo nas meczysz swoimi relacjami zamiast rozwiazac w koncu problem.

I nie boj sie, ze solar kiedys sie odwdzieczy tym samym za sad. Nie
podejrzewam aby znalazl sasiadow chetnych wspolswiadczyc :)


[edymon] - 23 Cze 2004, 13:25


| Przepraszam, ale czy to Twoja dopiero pierwsza interwencja
| "urzedowa"? Bo jak tak to pietno też dla Ciebie.

| Nie, a dlaczego pietno?

Bo nas meczysz swoimi relacjami zamiast rozwiazac w koncu problem.

I nie boj sie, ze solar kiedys sie odwdzieczy tym samym za sad. Nie
podejrzewam aby znalazl sasiadow chetnych wspolswiadczyc :)



Dzieki!:-) Podtrzymujecie mnie na duchu!

BTW, rozwiazujac sprawy konfliktowe zawsze na poczatku staram sie
mediowac i po srodki ostateczne siegam juz w ostatecznosci. Taki mam
charakter.


ArtJa - 23 Cze 2004, 13:41


Hehe, a moze tak pomyslec o dodatkowym wytlumieniu dla "chetnych"
wlascicieli??? ;-)



Noooo mooooże byyy się daaałoo.. ;-) Wszystko zależy od tego, co ja z tego
będę miał. Przed wojną popularny był dowcip, jak to klientka chciała kupić
pończoszki. Sprzedawca reklamował je jako "nie do zdarcia", a celem
demonstracji zawołał magazyniera Henia. Ten zaś nieświadom intencji szefa,
zadał szeptem pytanie - "chcemy je kupić, czy sprzedać" ;-)

Renata Gołębiowska - 23 Cze 2004, 13:48


BTW, rozwiazujac sprawy konfliktowe zawsze na poczatku staram sie
mediowac i po srodki ostateczne siegam juz w ostatecznosci. Taki mam
charakter.



Ale tę szarlotkę to upiekłaś?:)

Renata


[edymon] - 23 Cze 2004, 14:11


| BTW, rozwiazujac sprawy konfliktowe zawsze na poczatku staram sie
| mediowac i po srodki ostateczne siegam juz w ostatecznosci. Taki mam
| charakter.

Ale tę szarlotkę to upiekłaś?:)



Nie mam zdolnosci do ciast:-)


ArtJa - 23 Cze 2004, 14:21



| BTW, rozwiazujac sprawy konfliktowe zawsze na poczatku staram sie
| mediowac i po srodki ostateczne siegam juz w ostatecznosci. Taki mam
| charakter.

| Ale tę szarlotkę to upiekłaś?:)

Nie mam zdolnosci do ciast:-)



Cóż za apetyczna wunderwaffe :-)


Alex Jańczak - 23 Cze 2004, 14:30

Kto by pomyślał? [edymon] uważa, że:

| BTW, rozwiazujac sprawy konfliktowe zawsze na poczatku staram sie
| mediowac i po srodki ostateczne siegam juz w ostatecznosci. Taki mam
| charakter.
| Ale tę szarlotkę to upiekłaś?:)
Nie mam zdolnosci do ciast:-)



Więc szarlotka jest środkiem najostateczniejszym, gdy już zawiodą wszelkie
inne?

Olka


[edymon] - 23 Cze 2004, 14:35


[ciach]
Więc szarlotka jest środkiem najostateczniejszym, gdy już zawiodą wszelkie
inne?



  O ile jest splesniala i sie nia debila obrzuci:-)
Teo - 23 Cze 2004, 16:17


Ale tę szarlotkę to upiekłaś?:)



A te ścieżki rowerowe to już sprawdziłaś?

Pozdrawiam ;-p

Teo (zapraszam do wątku, z którego uciekłaś...)
www.teo73.prv.pl
W oknie stał Teo i kota głaskał. Straciłam przytomność. [kya]


Renata Gołębiowska - 23 Cze 2004, 17:12



| Ale tę szarlotkę to upiekłaś?:)

A te ścieżki rowerowe to już sprawdziłaś?



Posprawdzałeś już te wszystkie znaki i przepisy, o kt. pytałam? Jeśli
tak, to zapraszam na priva. Jako, że w tamtym wątku uzyskałam od
Ciebie takie odpowiedzi, jakich się spodziewałam, uważam go za
zakończony, co ogłosiłam i nie będę teraz robić z gęby cholewy.
Ale jeśli jednak wyszperałeś coś nowego, to wal na priva, a ja ze swej
strony obiecuję, że jeżeli to naprawdę będzie coś wnosiło do tamtej
dyskusji, to wrzucę to na newsy. A zresztą przecież sam możesz to
zrobić.

Renata


Peter 'Mikolaj' Mikolajski - 23 Cze 2004, 18:13


pl.pregierz

To juz przerabialismy.



To nie to, bo ten kawałek słychać ;o)


FeLicja - 24 Cze 2004, 01:35



[ciach]
| Więc szarlotka jest środkiem najostateczniejszym, gdy już zawiodą
| wszelkie inne?
  O ile jest splesniala i sie nia debila obrzuci:-)



A nie lepiej taka goraca, prosto z piekarnika?  ;-)
Kasia

Krzysiek Kielczewski - 24 Cze 2004, 04:30


| Ale tę szarlotkę to upiekłaś?:)

Nie mam zdolnosci do ciast:-)



Tym lepiej :-)

Pozdrawiam,
Krzysiek Kiełczewski


cataztrof - 24 Cze 2004, 06:28

Tato! A ArtJa powiedzial/a ...:

| Muszisz je koniecznie "zgrubść":-)

Wtedy na chleb nie zarobię, bo mnie inwestor wygoni za
przewymiarowanie. 18cm i ani milimetra więcej nie dam. Mogę co
najwyżej w opisie technicznym podać linka do tego sklepu z zawleczkami
do uszu ;-)



18 to calkiem dobrze - 8 cm wylewanego zbrojonego stropu, 8cm welny min i 4
cm wylewki. super.

Pzdrwm

Woocash


PK - 24 Cze 2004, 06:40


I mieszka niżej? I otwarte okno? Bierzesz torbę foliową czegoś
śmierdzącego...



proponujesz jej kupić kota? ;)
P.


ArtJa - 24 Cze 2004, 06:59


18 to calkiem dobrze - 8 cm wylewanego zbrojonego stropu, 8cm welny min i 4
cm wylewki. super.



Całkiem zgrabny kamerton... Taki stropik o rozpiętości 6m wpadnie w
rezonans zanim sąsiad dojdzie do 1/4 skali na wzmacniaczu. Oczywiście pod
warunkiem, że zdążysz to usłyszeć, zanim huk walącej się chałupy zagłuszy
umcy-umcy  ;-)


Strona 1 z 11



Pokrewne tematy

Kraków, dworzec, bezdomni
To, jak malo wiemy
Boży bojownicy
Ciastka
Złodziei rowerów
Piętno dla Corn flakesów
Pink Floyd
Gratulacje dla zakonnika Knotza - ksywka Monkey
Czerwiec
zimno
  • siec nie wstaje wraz z systemem
  • zbigniewa blaszczaka senatora
  • butelki po piwie przyjme
  • problem z zasilaniem benzynowym
  • wap 1960 nie widzi kart
  • cenzura w sieci
  • zyczenia na wesele perlowe
  • kursy niemieckiego bezplatne
  • internetowy si9B3ownik ji9EAzyka migowego
  • grimm zbójecki narzeczony fragment
  • pokedex do ściągnieńcia
  • fałszowanie świadectw szkolnych jak to zrobic
  • Kolekcja wątków z for dyskusyjnych : Indeks