Boży bojownicy


Czytasz wersję archiwalną wątku "Boży bojownicy" z forum pl.pregierz



Strona 1 z 11


Michał - 11 Paź 2004, 14:49

Dnia 2004-10-02 12:10,Użytkownik Teo uraczył nas tekstem:

Piętnuję, bo przykrótcy. Znaczy, za szybko skończyłem. A za zawartość...
wiadro wazeliny, mimo paru drobnych zastrzeżeń.



  A ja dla odmiany pietnuje Sapkowskiego. Za odchodzenie od tego, co
wyrobilo mu pozycje najpoczytniejszego pisarza fantasy w Polsce.
Moge powiedziec, ze jakbym chcial poczytac sobie sfabularyzowana
historie Slaska, to nie musze siegac po Sapkowskiego.
Czyzby pomyslow z krainy fantasy juz zaczyna brakowac? W obydwu tomach
jest jej tyle co kot naplakal.
W sumie nie jest to zle, ale zdecydowanie wole pozycje z wiedzminem.
A moze sie w trzecim tomie nawroci??

Michał



jurkas - 11 Paź 2004, 15:10


W sumie nie jest to zle, ale zdecydowanie wole pozycje z wiedzminem.
A moze sie w trzecim tomie nawroci??

Michał



  Tzn. co proponujesz? Na zasadzie Deus ex machina pojawia się wiedźmin
i wyrzyna wszystkich, a potem odpływa do Avalonu?

Pozdrawiam
Jurek


Michał - 11 Paź 2004, 15:14

Dnia 2004-10-11 21:10,Użytkownik jurkas uraczył nas tekstem:

 Tzn. co proponujesz? Na zasadzie Deus ex machina pojawia się wiedźmin i
wyrzyna wszystkich, a potem odpływa do Avalonu?



Nie mowilem, ze w tej ksiazce ma byc wiedzmin. Chce wiecej fantasy.
A jak na razie to z Reynevana taki mag, jak z koziej d.. traba. A i w
otoczeniu tylko jeden Pomurnik fruwa ;-))

Michał


Jo'Asia - 11 Paź 2004, 16:13

Michał wystukał:

  A ja dla odmiany pietnuje Sapkowskiego. Za odchodzenie od tego, co
wyrobilo mu pozycje najpoczytniejszego pisarza fantasy w Polsce.
Moge powiedziec, ze jakbym chcial poczytac sobie sfabularyzowana
historie Slaska, to nie musze siegac po Sapkowskiego.
Czyzby pomyslow z krainy fantasy juz zaczyna brakowac? W obydwu tomach
jest jej tyle co kot naplakal.



Znaczy jak sie publice spodobał wyrzynający potwory facet z mieczem to już

wpfzm...

Jo'Asia



Wojciech Michalczuk - 11 Paź 2004, 16:32

Niejaki Michał twierdzi jakoby:

 A ja dla odmiany pietnuje Sapkowskiego. Za odchodzenie od tego, co
wyrobilo mu pozycje najpoczytniejszego pisarza fantasy w Polsce.
Moge powiedziec, ze jakbym chcial poczytac sobie sfabularyzowana
historie Slaska, to nie musze siegac po Sapkowskiego.
Czyzby pomyslow z krainy fantasy juz zaczyna brakowac? W obydwu tomach
jest jej tyle co kot naplakal.




o Wiedźminie. I fajnie, ale co za dużo, to niezdrowo, jak to czasem
mówią :) Także z chęcią przeczytałbym kolejny tom osadzony w
"Wiedźminlandzie", ale obawiam się że siłą rzeczy nie dorównałby on
poprzednim książkom. Ile można pisać o tym samym?

Moim skromnym zdaniem zmiana tematyki wyszła Sapkowskiemu na dobre, i
Narrenturm żadną miarą nie jest słabszą książką od wszystkich
wiedźminów. Magia jest, ale jest ukryta. Istnieje, ale jej obecność nie
wszyscy zauważają. Jest subtelnie dozowana, i pojawia się tam, gdzie
magia być powinna. Mnie się to bardzo podoba. Sądzę wręcz, że w Bożych
Bojownikach magii jest za dużo (przynajmniej do 5go rozdziału - z braku
czasu przeczytałem dopiero tyle) - jest jej znacznie więcej niż w
Narrenturmie. Nie jest to jeszcze nienaturalne, ale jak na książkę
umieszczaną w "bardziej realistycznych realiach" ilość magii powoli
zbliża się do górnej granicy dopuszczalnego poziomu.

Ale, jak to mówią, DGCC.


Piotr Lipski - 11 Paź 2004, 16:46


Ale, jak to mówią, DGCC.



Właśnie. Ja na ten przykład, będąc w tej chwili gdzieś między 400. a 500.
stroną xiążki, utwierdzam się w przekonaniu, że powieść ta będzie się
podobać czytelnikom, którzy lubią historię. Ja na ten przykład czuję do
historii dużą niechęć (nie do czyjejś konkretnej historii... po prostu do
całej gałęzi nauki zwanej "historia") i spore partie tekstu po prostu
"przelatuję" pobieżnie wzrokiem, jako że traktują one o suchych i zwięzłych
faktach historycznych, a fabuły w nich tyle co nic.
Podobnie rzecz się ma z długimi fragmentami po łacinie - jeszcze jestem w
stanie poprzetłumaczać sobie pojedyncze - podwójne słówka łacińskie (coś
się skojarzy, coś się sprawdzi), ale żeby całe akapity walić w tym języku -
dla mnie to jest deczko niestrawne.
Co nie zmienia faktu, że A.S. posługuje się bardzo poprawną, ładną i
kwiecistą polszczyzną, tu u mnie plusuje.

Wątek z facetem o oczach koloru stali wyskoczył trochę jak Filip z konopii
- facet pokazał się przez chwilę, fajny był z niego debeściak - potem
przylazł inny i go zaciukał. Bez sensu :)

"Czytalność" książki jest całkiem znośna, gdyby jeszcze było w niej więcej
fabuły a mniej faktów historycznych...

No ale DGNDE (albo DGCC jak rzekł Przedpiśca), ciekawe jak się to skończy,
kto zwycięży i tak dalej... (nie pamiętam z lekcji historii jak to było do
końca z tymi husytami, pewnie się tutaj dowiem :D)


Leszy - 12 Paź 2004, 04:00

Właśnie. Ja na ten przykład, będąc w tej chwili gdzieś między 400. a 500.
stroną xiążki, utwierdzam się w przekonaniu, że powieść ta będzie się
podobać czytelnikom, którzy lubią historię. Ja na ten przykład czuję do
historii dużą niechęć (nie do czyjejś konkretnej historii... po prostu do
całej gałęzi nauki zwanej "historia") i spore partie tekstu po prostu
"przelatuję" pobieżnie wzrokiem, jako że traktują one o suchych i zwięzłych
faktach historycznych, a fabuły w nich tyle co nic.
Podobnie rzecz się ma z długimi fragmentami po łacinie - jeszcze jestem w
stanie poprzetłumaczać sobie pojedyncze - podwójne słówka łacińskie (coś
się skojarzy, coś się sprawdzi), ale żeby całe akapity walić w tym języku -
dla mnie to jest deczko niestrawne.
Co nie zmienia faktu, że A.S. posługuje się bardzo poprawną, ładną i
kwiecistą polszczyzną, tu u mnie plusuje.

Wątek z facetem o oczach koloru stali wyskoczył trochę jak Filip z konopii
- facet pokazał się przez chwilę, fajny był z niego debeściak - potem
przylazł inny i go zaciukał. Bez sensu :)

"Czytalność" książki jest całkiem znośna, gdyby jeszcze było w niej więcej
fabuły a mniej faktów historycznych...



A mnie najbardziej rażą wyliczanki. Np. jacy to panowie ciągnęli z wojskiem,
jakie to książki stały na półce albo jakich kto mistrzów czytał. Ciężko ocenić
co faktycznie zaczerpnięto z źródeł a co jest czystą fantazja pana Sapkowskiego

chyba że ktoś chce sprawdzać czy dana postać jest historyczna i kto zacz był
czy li tez nie.

Leszy


Michał - 12 Paź 2004, 03:58

Dnia 2004-10-11 22:32,Użytkownik Wojciech Michalczuk uraczył nas tekstem:

  Nie jest to jeszcze nienaturalne, ale jak na książkę

umieszczaną w "bardziej realistycznych realiach" ilość magii powoli
zbliża się do górnej granicy dopuszczalnego poziomu.



Zobaczymy jak bedzie w trzecim tomie, moze nas AS pogodzi  ;-))

Michał


Michał - 12 Paź 2004, 03:54

Dnia 2004-10-11 22:13,Użytkownik Jo'Asia uraczył nas tekstem:

Znaczy jak sie publice spodobał wyrzynający potwory facet z mieczem to już

wpfzm...




nowej ksiazce. ;-))

Michał


Wojciech Michalczuk - 12 Paź 2004, 14:16

Niejaki Michał twierdzi jakoby:

Zobaczymy jak bedzie w trzecim tomie, moze nas AS pogodzi  ;-))



A Lux Perpetua będzie kiedy? 2007? Do tego czasu ludzkość może przestać
istnieć :
Na szczęście ja mam przed sobą jeszcze 400 stron Bożych Bojowników :)


Ewa Pocierznicka - 12 Paź 2004, 14:10


własną krwią, co następuje:

A ja wolałbym, zeby w tek książce magii wogóle nie było.



A ja bym wolała żeby tu się żadne wogóle nie pętały. W ogóle.


Ewa Pocierznicka - 12 Paź 2004, 14:13

W nadesłanym nam cyrografie, z dnia 2004-10-11 22:46,Piotr Lipski

Właśnie. Ja na ten przykład, będąc w tej chwili gdzieś między 400. a 500.
stroną xiążki, utwierdzam się w przekonaniu, że powieść ta będzie się
podobać czytelnikom, którzy lubią historię.



Lubię historię. I lubię "Bożych bojowników", "Narrenturma" zresztą też.
Wielce dla mnie smakowite są te historyczne kawałki w obu tych
powieściach. Mlask. Nie mogę sie już doczekać kiedy ten ciąg dalszy
wreszcie nastąpi.


Gajowy Marucha - 12 Paź 2004, 17:40



własną krwią, co następuje:

| A ja wolałbym, zeby w tek książce magii wogóle nie było.

A ja bym wolała żeby tu się żadne wogóle nie pętały. W ogóle.



Wiedźma, Ciebie można jakoś wyłączyć względnie wyregulować? ;)


Wojciech Michalczuk - 12 Paź 2004, 14:14

Niejaki Piotr Lipski twierdzi jakoby:

Ja na ten przykład czuję do
historii dużą niechęć (nie do czyjejś konkretnej historii... po prostu do
całej gałęzi nauki zwanej "historia") i spore partie tekstu po prostu
"przelatuję" pobieżnie wzrokiem, jako że traktują one o suchych i zwięzłych
faktach historycznych, a fabuły w nich tyle co nic.



Hmm... Ja szczególną miłością do historii nie pałam, ale czytając
fragmenty historyczne nudy nie odczuwam.

Podobnie rzecz się ma z długimi fragmentami po łacinie - jeszcze jestem w
stanie poprzetłumaczać sobie pojedyncze - podwójne słówka łacińskie (coś
się skojarzy, coś się sprawdzi), ale żeby całe akapity walić w tym języku -
dla mnie to jest deczko niestrawne.



Łacinę traktuję jedynie jako "lokalny koloryt", i długie fragmenty
również omijam. Podobają mi się natomiast objaśnienia na końcu książki -
bardzo ładnie pisane :)

Co nie zmienia faktu, że A.S. posługuje się bardzo poprawną, ładną i
kwiecistą polszczyzną, tu u mnie plusuje.



Zgadzam się. Polszczyzna jest pierwszej klasy, i jest to jedna z
większych zalet książki. A tytuły rozdziałów są absolutnie mistrzowskie :)

Wątek z facetem o oczach koloru stali wyskoczył trochę jak Filip z konopii
- facet pokazał się przez chwilę, fajny był z niego debeściak - potem
przylazł inny i go zaciukał. Bez sensu :)



Wrrr... A spoiler kto oznaczy, hę? Mimo że niewielki, to nie było to
miłe. U mnie akuratnie facet jeszcze żyje... :/


Gajowy Marucha - 12 Paź 2004, 17:40


W sumie nie jest to zle, ale zdecydowanie wole pozycje z wiedzminem.
A moze sie w trzecim tomie nawroci??



Uhm. Już widzę zdania w stylu "Nie chce mi się z tobą gadać - uśmiechnął
się paskudnie Reynevan." :P
Jak jeszcze powiesz, że ma latać z mieczem, mieć oczy-dziwoczy i
przelatywać nowe panienki co 10 stron, to ja piórkuję :)


Leszy - 13 Paź 2004, 02:50

| W sumie nie jest to zle, ale zdecydowanie wole pozycje z wiedzminem.
| A moze sie w trzecim tomie nawroci??

Uhm. Już widzę zdania w stylu "Nie chce mi się z tobą gadać - uśmiechnął
się paskudnie Reynevan." :P
Jak jeszcze powiesz, że ma latać z mieczem, mieć oczy-dziwoczy i
przelatywać nowe panienki co 10 stron, to ja piórkuję :)



A propos, zagadka!
Kto w Bożych bojownikach paskudnie sie uśmiechnął?

Leszy


Ewa Pocierznicka - 14 Paź 2004, 13:34


własną krwią, co następuje:

| A propos, zagadka!
| Kto w Bożych bojownikach paskudnie sie uśmiechnął?

| Jeśli Reynevan, to idę się pociąć skarpetkami :)

Nie Reynevan, ale istoda dość podła



Flutek, I presume?


Gajowy Marucha - 14 Paź 2004, 07:22


| Wiedźma, Ciebie można jakoś wyłączyć względnie wyregulować? ;)

Ne da sie. Jestem niewyłączalna.



A podregulować? ;)


Gajowy Marucha - 14 Paź 2004, 18:18


| Nie Reynevan, ale istoda dość podła

Flutek, I presume?



Pytanie pierwsze: zawsze si^W^W chcesz spoilera? ;)


AJK - 14 Paź 2004, 18:13


| A ja bym wolała żeby tu się żadne wogóle nie pętały. W ogóle.

| Wiedźma, Ciebie można jakoś wyłączyć względnie wyregulować? ;)

Ne da sie. Jestem niewyłączalna.



E tam! Z akumulatorem na...

...tego...

...bez akumula...

...EKHM...

...znaczy...

To ja przepraszam.


Jo'Asia - 14 Paź 2004, 20:23

Gajowy Marucha wystukał:

| Nie mowilem, ze w tej ksiazce ma byc wiedzmin. Chce wiecej fantasy.
| A jak na razie to z Reynevana taki mag, jak z koziej d.. traba. A i w
| otoczeniu tylko jeden Pomurnik fruwa ;-))

Jako ptak w sadze o wiedźminie fruwała tylko jedna Filippa - wszystko git, norma
polimorficzna wyrobiona z nawiązką (Żelazny Wilk też polimorfuje przeca) ;)



On jako odpowiednik Villetre... Villentre... Trzechkawków ;)

Jo'Asia


cataztrof - 14 Paź 2004, 08:08

Tato! A MichaÂł powiedzial/a ...:

Path:
news.onet.pl!newsfeed.tpinternet.pl!atlantis.news.tpi.pl!news.tpi.pl!no

Newsgroups: pl.pregierz
Subject: Re: Bozy bojownicy

Organization: tp.internet - http://www.tpi.pl/
Lines: 21

NNTP-Posting-Host: ns.prosoft.com.pl
Mime-Version: 1.0
Content-Type: text/plain; charset=windows-1250
Content-Transfer-Encoding: 8bit
X-Trace: nemesis.news.tpi.pl 1097520768 21189 213.25.91.194 (11 Oct

User-Agent: Mozilla/5.0 (Windows; U; Windows NT 5.1; pl-PL; rv:1.5)
Gecko/20030925 X-Accept-Language: pl, en-us, en
Xref: news.onet.pl pl.pregierz:529832
X-Mime-proxy: header  body=iso-8859-2
X-Original-Content-Transfer-Encoding: 8bit
X-Original-Content-Type: text/plain; charset=ISO-8859-2; format=flowed



a gdzie references? he?


Gajowy Marucha - 14 Paź 2004, 18:16


| Ne da sie. Jestem niewyłączalna.

WSZYSCY TAK MÓWIĄ



Dla efektu mogłeś wzbogacić cytat kreatywną ortografią ;)


Ewa Pocierznicka - 14 Paź 2004, 13:29

W nadesłanym nam cyrografie, z dnia 2004-10-14 13:22,Gajowy Marucha

| Ne da sie. Jestem niewyłączalna.

A podregulować? ;)



A, to trzeba mieć ze sobą rekwizyt. Po opróżnieniu rekwizytu znacznie
złagodnieję.


Gajowy Marucha - 14 Paź 2004, 18:14


| A podregulować? ;)

A, to trzeba mieć ze sobą rekwizyt. Po opróżnieniu rekwizytu znacznie
złagodnieję.



I przestaniesz kąsać? Nie wierzę ;)


Gajowy Marucha - 15 Paź 2004, 05:52


| Jako ptak w sadze o wiedźminie fruwała tylko jedna Filippa - wszystko git, norma
| polimorficzna wyrobiona z nawiązką (Żelazny Wilk też polimorfuje przeca) ;)

On jako odpowiednik Villetre... Villentre...



Villentretenmerth :)


Gajowy Marucha - 15 Paź 2004, 18:39


| On jako odpowiednik Villetre... Villentre...

| Villentretenmerth :)

Na zdrowie!



Uprzejmie proszę bez takich mi tu :Szczepiłem się byłem tydzień
temu nazad i nieodporny jestem tylko na grzane piwo ;)



Strona 1 z 11



Pokrewne tematy

Polityke prorodzinna....
niepodległość?
Podłe nastroje...
Rowery z hipermarketów
dla LPR
Czepek urodzeniowy, typ bojowy (spelnia chyba wymogi NATO) wazelinuje
powroty do domu
Potrzebe linczu w naszym milujacych bliznich spoleczenstwie
WBK
wazelinuje vlepki
  • pobiednik wielki
  • Tajemnice papirusi9F3w
  • pizza krakow nowa huta
  • dysperbit czy izobud wm
  • index 8700
  • religia voodoo
  • katowice przychodnia alergologiczna
  • nes
  • fundament prosty czy schodkowy
  • Kolekcja wątków z for dyskusyjnych : Indeks